INTUICJA, PRAGNIENIE…czyli skąd masz wiedzieć w którym kierunku iść

osobista stylistka

Udostępnij

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Share on email

Kilka tygodni temu zapisałam się na kurs, który wiedziałam, czułam, że odmieni moje życie. Czekałam na najlepszy moment. Mimo, że czułam, że to jest to, czego szukam, to jednak musiałam dojść do takiego momentu, w którym poczułam, że jestem gotowa. Wszystko wymagało dopełnienia, tak zwanego kliknięcia, domknięcia, po to, aby iść dalej, więcej zrozumieć, zobaczyć i odczuć…

Poszłam po to, aby zrozumieć czy to, co czuję, to na pewno intuicja.

Prowadząca kurs od pierwszych minut skradła moje serce. Pomimo, że w grupie było nas dwadzieścioro, to miałam wrażenie, że mówi przede wszystkim do mnie. Gdy zaczęła mówić o intuicji i nazwała ją pragnieniem, opętaniem przez Boga, marzeniem, które sprawia, że unosisz się nad ziemią, to moja definicja intuicji zaczęła się dopełniać.

Zaraz po kursie zaczęłam analizować wszystkie te momenty, które wywoływały u mnie ogromne uczucie pragnienia, spełnienia, opętania przez Boga czy kogokolwiek innego. To uczucie z serca, którego już wiem, że nie da się pomylić z niczym innym.

Jakie decyzje podjęłam zgodnie z intuicją?

Niewątpliwie był to ten moment, kiedy postanowiłam otworzyć własną firmę. Czułam się jak opętana, szczęśliwa, serce mi się wyrywało do przodu i mimo różnych lęków szłam przed siebie pewna, że to jest właśnie to, czego pragnę. Czułam, że nic nie jest w stanie mnie powstrzymać.

Nie zapomnę tego dnia kiedy odnalazłam szkołę w Londynie. Z każdą przeczytaną stroną oferty wiedziałam, że to szkoła dla mnie. Połączenie zmiany zewnętrznej z wewnętrzną było tym, co chciałam robić dla kobiet. Czułam to całą sobą i natychmiast w myślach zaczęłam gromadzić pieniądze na tę szkołę oraz wyobrażać sobie swój certyfikat. Mimo, że szkoła była wymagająca i uczyłam się ponad dziewięć miesięcy, to uczucie szczęścia i pewności, że to jest dokładnie to, co chcę robić, nie opuszczało mnie ani na chwilę. Wkrótce zostałam licencjonowaną Style Coach (stylistka w połączeniu z trenerem rozwoju osobistego w jednym) i zdobyłam międzynarodowy dyplom z najwyższym wyróżnieniem.

Napisanie i wydanie mojej pierwszej książkiJak Być Szczęśliwą Kobietą – 15 kroków“, to było coś niesamowitego. Pisałam aż mi się klawiatura paliła pod palcami. Pomimo, że słyszałam, że to bez sensu i że nikt nie kupi tej książki, to ja wiedziałam całą sobą, że chcę to zrobić. To samo było z kolejną moją książką “Jak jedna, mała zmiana może odmienić Twoje życie“. To uczucie niepohamowanej chęci, radości tworzenia i wiary oraz przekonania, że idę w dobrą stronę.

I dziś pisząc kolejną książkę znów mam to uczucie. W zasadzie książka wymaga jedynie doszlifowania, ale doskonale pamiętam kiedy ją pisałam. To była przerwa świąteczna i ferie zimowe. Po prostu jakby mnie dopadło szaleństwo, twórczość i kreacja zalewały mnie z każdej strony. Biciu serca towarzyszyły niezwykłe obrazy w mojej wyobraźni, które natychmiast przelewałam na papier. Tym razem to będzie książka dla dzieci ale również dla dorosłych, którzy chcą sobie przypomnieć, że zarówno oni jak ich dzieci są niepodważalnymi cudami. I to, że jesteśmy inni nie sprawia, że jesteśmy gorsi. To jedynie dowód na to, że jesteśmy wyjątkowi! Śledź koniecznie mój nowy projekt tutaj bo książka “Jak być szczęśliwą Myszką” wkrótce będzie dostępna w przedsprzedaży.

Dla porównania podam Ci przykład chwilowej zachcianki, którą myliłam z intuicją.

Pamiętam pomysł na to, że chcę mieć tatuaż. Niby to było to samo uczucie, które towarzyszyło mi pisaniu książek, tworzeniu kursów online czy nowych projektów, ale jednak coś wywoływało mój niepokój. Szukałam pomysłu na tatuaż, ale to wciąż nie było to. Przekopałam Internet i nawet jak już znajdywałam prawie idealny obraz, to wciąż coś było nie tak. Wciąż zerkałam na rękę i wyobrażałam sobie tatuaż. Rozmyślałam o tym, co będzie gdy mi się znudzi…

Gdy wróciłam z safari nurkowego na Malediwach uznałam, że będzie to manta i byłam już prawie pewna i szalenie podekscytowana, a jednak wciąż było coś nie tak. Wszystko zrozumiałam, gdy na dzień przez umówionym zabiegiem zadzwoniła do mnie tatuażystka, która miała wykonać dzieło, że musi przełożyć nasze spotkanie. Tatuażu nigdy nie zrobiłam i wszystko złożyło mi się w całość.

Intuicja, to pragnienie z głębi serca, marzenie do którego dążę każdą częścią mojego ciała i duszy. Nie mam wątpliwości, a nawet jak się pojawiają, to odzywa się serce, które mówi – idź! Reszta, to chwilowe zachcianki, tak jak tatuaż….

To też jest tak, jakbyś musiała siebie samą przekonywać. Na przykład czujesz, że kochasz swoje włosy takie, jakie są, ale przekonujesz siebie samą, że może coś warto zmienić, może warto być nieco bardziej modną. To właśnie takie dziwne uczucie, że chcesz, ale nie stoi za tym Twoje serce, a rozsądek, bądź zdanie innych. Intuicja, to niezwykle silne uczucie, które płynie z głębi serca i dziś wiem, że to właśnie tego głosu chcę słuchać.

Tobie życzę tego samego, bo szczerze wierzę, że to każda z nas wie czego chce od życia i w głębi serca czujesz jakie jest Twoje powołanie. Ja na szczęście z doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że słuchanie siebie odmieniło moje życie i sprawiło, że stałam się głęboko szczęśliwą kobietą i pragnę z całego serca pogłębiać to uczucie. A w moim życiu zaczęły się dziać istne cuda.

Justyna Krawczyk

Style Coach

Zdjęcie: Ania Fauzer

Zapisz się do Newsletter'a

Bądź na bieżąco

Przeczytaj więcej

Nazywam się Justyna Krawczyk. Jestem właścicielką i założycielką firmy Jak Być Szczęśliwą Kobietą, licencjonowaną Style Coach™ (Osobista Stylistka i Life Coach w jednym).

POZNAJ KURS

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTER'A

Przewiń do góry

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.