BlogZdrowo i wesoło

7 sekretów szczupłych kobiet

Od 10 lipca 2018 brak komentarzy

Znamy się już trochę i wiesz, że jako nastolatka miałam duży problem z wagą i samoakceptacją. Przeszłam przez wszystkie możliwe diety i katorgi. Efekty były szybkie i spektakularne, tak jak powrót do wagi czasem większej niż wcześniej. To była droga przez mękę pełne frustracji i zakazów.

Dziś nadal dbam o zdrowie i szczupłą sylwetkę. Ale słowo DBAM ma tu inny i myślę prawidłowy wydźwięk. Bo nie ma w moim życiu już ograniczeń, męki i frustracji. Odchudzanie zamieniłam na zdrowy i wspaniały styl życia. To nie chwilowa dieta a zasady, którymi się kieruję na co dzień. I robię to nie z przymusu a z miłości. Z WDZIĘCZNOŚCI za zdrowie, za życie, za ciało, które pozwala mi chodzić, biegać po sklepach z klientkami i prowadzić szkolenia.

Co takiego robię, aby utrzymać formę, cieszyć się zdrowiem i szczupłą sylwetką? Oto kilka prostych podpowiedzi.

1. Nie sądziłam, że woda i jej picie ma tak duże znaczenie. Kiedy trafiłam do Małgosi Świątek na pomiar tkanki tłuszczowej, pokazały się również inne parametry. Brak odpowiedniej ilości wody bił po oczach a ja zrozumiałam skąd zmęczenie, wypryski na twarzy i słaby metabolizm. Gosia jest trenerem personalnym i dietetykiem. Podpowiedziała mi, że najlepsza woda to taka, która ma sód poniżej 10 i sumę składników mineralnych poniżej 400. Warto, abyś na to zwróciła uwagę i piła wodę małymi łyczkami przez cały dzień. Nie zaskoczę Cię zapewne mówiąc, że półtora litra dziennie to jest absolutne minimum.

2. Druga sprawa dotyczy jedzenia. I nie chodzi o ograniczenia i o to, czego nie można…a chodzi o to, co sprawia, że czuję się dobrze, co mi służy i czego mój organizm potrzebuje. Na stałe wyeliminowałam z diety biały cukier, pszenicę oraz nabiał ze względu na nietolerancję pokarmową. Wiem jednak, że nadmierne jego spożycie zaśluzowuje organizm w wyniku czego spowalnia jego praca. Warto wziąć to pod uwagę. Kolejną sprawą jest łączenie węglowodanów z białkiem po których czuję się ospała, więc postanowiłam zrezygnować z tego połączenia. Najlepiej czuję się po warzywach łączonych z rybą, jajkiem, po zupach krem i owocach sezonowych. Zadanie jest więc proste. Jem to, co mi służy i po czym czuję się świetnie. Pytanie co służy Tobie.

3. Skoro jesteśmy przy jedzeniu, to zdradzę Ci moją kolejną tajemnicę. Nie jestem fanką śniadań ale wiem, że są bardzo ważne. Ponieważ rano często nie mam czasu ani chęci na jedzenie, to postawiłam na super szybkie, pyszne i zdrowe koktajle. Owoce mam w ogrodzie, warzywa kupuję na targu. Dodaję odrobinę mleka ryżowego, kilka sekund blendowania i śniadanie na wynos gotowe. Idealne do wzięcia na przegląd szafy czy szkolenie dla stylistek.

Blender którego używam, to Nutri Bullet, znajdziesz go >>> tutaj. Kocham go za prędkość z jaką szykuje dla mnie wyśmienite smaki i dawkę witaminowej energii. Może to też dobry pomysł dla Ciebie?

4. I dalej jesteśmy przy jedzeniu, bo oprócz tego, że powinno być pyszne i zdrowe, to moim zdaniem posiłek powinien być też ucztą. I wcale nie chodzi o wielkie wyjście do restauracji. Chodzi o posiłek przy domowym stole, pięknie zastawionym, z kolorowymi serwetkami. Posiłek powinien być ucztą smaków, rozkoszy i delektowania się smakami. W taki sposób jemy wolniej, gryziemy dokładniej i pokarm dużo łatwiej się trawi.

5. Szukam okazji do aktywności fizycznej….tak, tak, szukam. Czyli wszędzie, gdzie to tylko możliwe staram się być aktywna. Wybieram schody zamiast windy, spacer zamiast jazdy metrem. Co więcej, niemalże każdy dzień zaczynam od aktywności fizycznej. Czasem jest to tylko spacer boso po trawie przed domem, a czasem mocny wycisk z trenerkę z youtube. Staram się jednak o to dbać, bo taki trening daje mi nie tylko szczupłe i zadbane ciało, ale przede wszystkim mnóstwo endorfin.

Ważne jest to, abyś wybrała dla siebie aktywność sportową, która daje Ci radość. Zapomnij o męczarniach i wybierz coś, co Cię kręci a spadek wagi będzie skutkiem ubocznym dobrej zabawy!

6. Imprezuję! Ha ha ha! No tak, tak. Bo kocham tańczyć i wychodzę na imprezy, gdzie mogę potańczyć, świetnie się bawić a przy okazji spalić nadmiar kalorii. Śmiech to zdrowie ale alkohol nie. Więc warto o tym pamiętać, bo to on ma ogromną ilość kalorii, powoduje, że skóra wcześniej się starzeje no i z efektu “piękna na zawsze” nici.

7. Żyję świadomie. Myślisz teraz…ale wielkie słowa. No wielkie, ale składają się z drobnostek. Z bycia tu i teraz, z uważności i zatrzymania się w pędzie świata. Taka uważność powoduje, że dostrzegasz drobne przyjemności, z uwagą i troską wybierasz też jedzenie, dbasz o siebie bo zaczynasz zdawać sobie sprawę z tego, że najważniejsze co masz, to zdrowie. To Ty.

Powodzenia!

Justyna Krawczyk

Leave a Reply