BlogPsychologicznie, kobieco

Możesz być, kim chcesz. Serio?

Od 23 września 2018 brak komentarzy

Wiem, że to górnolotne stwierdzenie i ostatnio dość popularne. A może tak często się z nim spotykamy, bo jest prawdziwe? Bo nastała nowa era w której nie tylko jest praca na etacie ale i freelancerzy, młodzi ludzie, którzy decydują się na swoje biznesy. Są też modelki w rozmiarze XL, modelki, które modelkami zawodowymi nie są. Powstają coraz to nowsze miejsca, z jedzeniem o jakim nam się nie śniło, z designerskimi wnętrzami, nieszablonowe szkoły i zawody, których nazw często nie umiemy nawet powtórzyć. Można robić wiele wspaniałych rzeczy, żyć po swojemu, po prostu można być SOBĄ.

Sześć lat tamu wyrwałam się ze szponów korporacji i wymyśliłam sobie własną firmę. Jejku jaka byłam naiwna. Myślałam, że to wszystko jest proste, mam świetny pomysł, jestem pracowita, to na pewno się uda. No uda się tylko nie wiadomo kiedy. Ale naiwność popłaca, bo w gruncie rzeczy myślę, że gdybym miała świadomość tego jak będzie mi ciężko, to nie wiem czy bym się kiedykolwiek zdecydowała. Ale miałam wielkie marzenia i chęć odnalezienia własnej drogi. Zapewne można było to zrobić inaczej, lepiej, mądrzej, szybciej. Ale co zrobić jak tak to już jest, że najwięcej uczymy się przez doświadczenie.

Zaczynałam jako Osobista Stylistka a potem zachciało mi się czegoś więcej. Jesteś Style Coachem? Że kim? Do dziś ludzie często się dziwią i dopytują czym ja się tak naprawdę zajmuję. To było nowe i nadal jest, ale przyciąga coraz to więcej klientek. Bo często kobiety potrzebują nie tylko pięknie wyglądać, ale też czuć się wspaniale i wierzyć w siebie. I to właśnie jest moja praca, praca Style Coacha. Przez te sześć lat, przeprowadziłam mnóstwo przeglądów szaf, ubrałam setki kobiet, przeprowadziłam niezliczoną ilość szkoleń a w zeszłym roku otworzyłam szkołę dla przyszłych stylistek New Style Academy.

Mogę być kim chcę? Tak, ale to nie jest proste.

Bo to nie jest tak, że wszystko poszło szybko i sprawnie. Nie w moim przypadku. Ale tamtego dnia kiedy podejmowałam decyzję o swoim biznesie, zmieniłam nie tylko pracę. Zmieniło się moje ŻYCIE.

Potem wydarzyły się kolejne niezwykłe rzeczy. Bo jak się otwierasz na nowe, to musisz być gotowa na niespodzianki. Ja byłam i wciąż jestem.

Dwa lata temu zadzwoniła do mnie znajoma, że pewna firma kosmetyczna szuka twarzy do swojego projektu. Poszłam na spotkanie Zarządu i opowiedziałam czym się zajmuję i co robię. Bez żadnego stresu. Po prostu postanowiłam być sobą. Po chwili decyzja już była podjęta. Zostałam twarzą marki Loreal.

Jako młodziutka dziewczyna marzyłam o takich projektach, ale wtedy nikt mnie nie chciał. Aż do dziś kiedy uwierzyłam, że mogę wszystko, jeśli tylko chcę. Wiem, wiem, pewnie było wiele innych powodów ale dziś patrzę na to z perspektywy kobiety, która wierzy, że wszystko jest możliwe.

No bo jak tu nie wierzyć, jeśli rok później zostałam twarzą marki Nun.mi z którą poleciałam na sesję zdjęciową do Hiszpanii. Zdjęcia robiła znakomita fotograf Ania Danielewska, która na co dzień mieszka w Andaluzji.

Jeśli i Ty masz takie marzenie, to również możesz to zrobić. Zawsze warto próbować i walczyć o swoje marzenia. Możesz wybrać się na weekend czy na kilka dni do Hiszpanii i stanąć przed obiektywem Ani.

Niemożliwe?

Niby dlaczego?

Zdjęcia: Ania Danielewska

Ograniczenia są przede wszystkim w Twojej głowie. Pełno tam “nie nadaję się” i tym podobnych. Wiem i znam to doskonale.

Jednak w pewnym momencie swojego życia uznałam, że jestem tym zmęczona. Tym, czyli ograniczeniami, które sama sobie narzucam. Marzę ale się boję. Marzę, ale nie wierzę. Chcę ale nie wiem jak. No to chcesz, czy nie?

Decyzja należy do Ciebie.

I czasem aż zdziwisz się jakie to było łatwe…a czasem na efekt i spełnienie marzenia trzeba będzie się naczekać i napracować jak nigdy wcześniej. No ale zawsze jest na końcu to pytanie: czy naprawdę chcesz?

Uściski,

Justyna

Leave a Reply