Trudno było mi uwierzyć w słowa – wszystko dzieje się po coś, a jeszcze trudniej znaleźć szczęście we wszystkim co mi się przydarza, bez względu na to, co to jest. Wydawało mi się to niezwykle naiwne podejście do życia.
No bo jak się mam cieszyć w momencie rozwodu, straty pracy czy też gumy złapanej w podróży na wakacje.
W moim życiu wiele się zmienia. Począwszy od podejścia do każdego rozpoczynającego się dnia. Bez względu na to jaka jest pogoda, czy jest słonecznie czy może zimno i pada dzień, to ja zaczynam ten dzień z wdzięcznością i zamiarem przeżycia go jak najlepiej. Tak też podchodzę do mojej pracy, do każdego przeglądu szafy, szkolenia czy też każdej jednej książki, którą własnoręcznie pakuję z miłością i wysyłam do moich klientek.
Ale to wszystko stało się na skutek utraty pracy. Bardzo nie chciałam już w niej być, ale brakowało mi odwagi, aby ją rzucić.
Pamiętam ten dzień kiedy wracałam do domu i śmiałam się i płakałam na zmianę. Płacz był jakby naturalną reakcją w takiej sytuacji ale dopadał mnie też dziwny śmiech i radość jakbym wiedziała, że coś lepszego na mnie czeka. Dziś wiem, że przemawiała przeze mnie intuicja, która wiedziała, że czeka na mnie wspaniałe życie.
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Takie słowa powtarzała mi zawsze moja mama, gdy byłam młodsza i czuję, że one mają wiele wspólnego właśnie z tym podejściem do życia. Z tym, czyli z takim w którym radość i szczęście możemy znaleźć w każdej sytuacji nawet wtedy, gdy coś nie idzie po naszej myśli.
Zazwyczaj wściekałam się, gdy coś nie szło tak, jakbym chciała ale dziś nadaję więcej lekkości mojemu życiu i bardzo mi się to podoba.
Jak znaleźć szczęście we wszystkim, co nam się przydarza?
Odwołany przegląd szafy w ostatnim momencie? Ok, mam dzień dla siebie!
Przeniesione szkolenie na inny termin? Cudownie, będę miała czas na odpoczynek!
Złapana guma podczas podróży na wakacje? Być może to właśnie uchroniło mnie przed czymś złym.
Mała grupa na stylowym kursie online? Wspaniale! Będę mogła podejść indywidualnie do każdej kursantki!
Rozwód? Widocznie czeka na mnie coś znacznie lepszego!
Miesięczne opóźnienie w wydaniu nowej książki dla dzieci? Ok, widocznie ma się pojawić w innym, najlepszym momencie.
Brzmi dziwnie?
Dla mnie też brzmiało dziwnie ale z perspektywy czasu wiem, że to ma sens.
Przełożony przegląd szafy dał minie tylko dzień dla siebie, ale też nowy termin był zdecydowanie lepszy dla mojej klientki, otworzyli sklepy po długiej przerwy i mogłyśmy od razu iść na zakupy.
Przeniesione szkolenie dla stylistek na inny termin, to nie tylko czas na odpoczynek, ale też więcej słońca, co jest ważne przy nauce analizy kolorystycznej w zawodzie osobistej stylistki.
Złapana guma podczas podróży na wakacje, to nie tylko domysły, że być może uchroniło mnie to przed czymś złym, ale też wcześniejsza konieczność noclegu i odkrycie cudownego miejsca o którym nie miałam pojęcia.
Mała grupa na stylowym kursie online, to nie tylko możliwość indywidualnego podejścia do każdej z kursantek, ale też czas na coachingi indywidualne w czasie pandemii, których potrzeba drastycznie się nagle zwiększyła.
Rozwód? Oj tak, zdecydowanie czekało na mnie coś lepszego. Czekała na mnie miłość mojego życia a razem z nią, nasza córeczka, nasz największy cud.
Miesięczne opóźnienie najnowszej książki, to nie tylko lepszy termin, to termin idealny! Bo czy można sobie wyobrazić lepszą datę na ukazanie się książki dla dzieci i dorosłych niż Dzień Dziecka?
Uwielbiam odnajdywać szczęście we wszystkim co mi się przydarza. To diametralnie zmieniło moje życie i sprawia, że jest coraz piękniejsze. Nie, nie zawsze tak było, ale wierzę, że mogę być kim chcę i stawać się najlepszą wersją siebie. A jeśli jeszcze potrzebujesz inspiracji, to koniecznie zobacz film 3 życzenia, być może zrozumiesz i poczujesz o czym mówię.
Justyna Krawczyk
Style Coach




