BlogPsychologicznie, kobieco

Do czego doprowadziła mnie w życiu desperacja

By 21 października 2019 No Comments

 

Zastanawiam się dlaczego tak jest, że w moim życiu wszystko to, co bardzo ważne dzieje się w towarzystwie mojej przyjaciółki desperacji. Myślę, że schematy były i czasem nadal są tak silne, że potrzebuję naprawdę niesamowitej siły w postaci desperacji, aby poczuć, że mogę ruszyć z miejsca, że mogę a wręcz muszę coś zmienić.

Pierwszy ogromny przełom w moim  dorosłym życiu (bo wcześniej też je miałam) nastąpił w dniu kiedy postanowiłam rozwieźć się ze swoim pierwszym mężem. Byłam w takiej desperacji i poczuciu braku, że podjęłam radykalną, nieodwracalną decyzję. To nie było łatwe, bo byliśmy nie tak dawno po ślubie, rodzina była zaskoczona, “ludzie gadali”, ale miałam tak silne poczucie nieszczęścia, że nic nie było w stanie mnie powstrzymać. Desperacko pragnęłam poczucia bliskości, miłości i akceptacji. Wsparcia, ciepła i bliskiej mi osoby. Ogromnie się bałam ale uznałam, że wolę być nieszczęśliwa sama, niż nieszczęśliwa przy boku osoby, która ten stan pogłębia. Dziś wiem, że podjęłam słuszną decyzję, dzięki której dałam sobie szansę na niesamowite uczucie, a przede wszystkim na miłość wobec siebie i brak akceptacji na to, aby żyć w towarzystwie osoby z którą nie chcę być.

Kolejnym punktem zwrotnym w którym towarzyszyła mi desperacja, było stworzenie mojej własnej firmy o nazwie Jak Być Szczęśliwą Kobietą. Byłam w totalnym potrzasku. Po powrocie z urlopu macierzyńskiego okazało się, że nie ma dla mnie miejsca w korporacji dla której pracowałam. Sama nie chciałam od lat już tam być, ale widać na desperację musiałam z jakiegoś powodu dłużej poczekać. I czekałam do dnia w którym trudno było mi się podnieść z łóżka. Gdy okazało się, że muszę odejść, to desperacko zapragnęłam innego życia, stworzenia sobie samej warunków pracy z których będę zadowolona. Desperacko pragnęłam robić, to co kocham, żyć po swojemu i kreować swoją rzeczywistość. Desperacja przysłaniała mi jednak czasem oczy i nie dopuszczała do głowy inspiracji, która mogłaby pomóc osiągnąć to łatwiej czy szybciej. Ale widać i takie doświadczenie było mi do czegoś potrzebne. Bo dziś to ja na podstawie własnej historii mogę podpowiadać innym, jak stworzyć swoją firmę, aby osiągnąć sukces mądrze i bez frustracji czy desperacji. Od kilku lat prowadzę szkolenia, a swojej szkole dla stylistek New Style Academy nie tylko uczę tego, jak być świetną osobistą stylistką, ale również dzielę się swoim doświadczeniem w zakresie planowania strategii działań, które mają nas doprowadzić do celu.

Moją historię na temat budowania innego, lepszego, szczęśliwego życia opisałam w książce “Jak Być Szczęśliwą Kobietą – 15 kroków“. Pamiętam jakie miałam wątpliwości, gdy pisałam tę książkę. Obawiałam się podzielić tak osobistą historią. Dziś jednak wiem, że moje lekcje stają się niesamowicie ważne i inspirujące dla innych. Dostaję mnóstwo informacji od kobiet, które przeczytały moją książkę, które mówią, że jest ona niesamowita i pomogła im zmienić swoje życie.

Czyżby desperacja doprowadziła mnie do miejsca w którym to ja stałam się inspiracją dla innych?

Desperacja towarzyszy mi w moim życiu do dziś. Czasem chciałabym powiedzieć, że już jej nie ma, moje życie jest lekkie, a moją nową przyjaciółką jest inspiracja. Ale to nie jest prawda.

Przekonałam się o tym kilka miesięcy temu jak desperacko szukałam sposobu na swoje zdrowie, na swoje samopoczucie. Z pomocą przyszła inspiracja w postaci człowieka, który organizował wyzwanie do którego desperacko przystąpiłam. To, co wydarzyło się później i co odkryłam przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Możesz o tym przeczytać we wpisie “Młoda kobieta zasnęła za kierownicą” >>>TUTAJ.

Jeszcze nie wiem dlaczego tak jest, ale wiem, że codziennie inspiruje mnie mnóstwo ludzi, czytam wspaniałe, inspirujące książki i coraz częściej czuję, że inspiracja ma dużą moc, ale to jednak desperacja popycha do działania.

Nie tak dawno poznałam dziewczynę, która przyjechała na moje szkolenie “Zostań Osobistą Stylistką”, która opowiedziała nam swoją niesamowitą historię. Jest młoda, a ma już za sobą walkę z nowotworem jak i zawał. Z jej historii wynikało, że do tego nie doprowadziły ją wcale papierosy, złe żywienie czy inne popularne przyczyny. Nie paliła, odżywiała się normalnie i żyła jak trzeba. To brak szczęścia i życie pod czyjeś dyktando i niezgodzie ze sobą sprawiły, że zachorowała. A choroba doprowadziła do desperacji, która ją zatrzymała i wreszcie zaczęła żyć po swojemu.

I wciąż zostaję z pytaniem bez odpowiedzi.

Czy naprawdę tylko desperacja może spowodować, że się zatrzymamy i zmienimy swoje życie?

Justyna Krawczyk

 

 

 

Leave a Reply