BlogPsychologicznie, kobieco

Czy po ślubie stajemy się bezpłciowi?

By 14 stycznia 2013 Wrzesień 1st, 2016 No Comments

Pamiętam taką scenę z filmu „Sex w Wielkim Mieście”, gdy Samantha reaguje z oburzeniem na widok Mirandy, która założyła kostium kąpielowy, nie depilując wcześniej bikini. Miranda tłumaczy się, że to był niezapowiedziany wyjazd, po czym dodaje: po ślubie priorytety się zmieniają.

Czy rzeczywiście tak jest? Czy priorytety zmieniają się aż tak, że przestajemy być tym, kim byliśmy dotychczas?

Obserwowałam takie sytuacje, gdy nagle kobieta bądź mężczyzna zmieniali się nie do poznania. Niegdyś oczytani, kulturalni bywalcy wydarzeń typu: kino, teatr, rozsiadają się na kanapie i z rozkoszą zajadają chipsy przed telewizorem. Nie rozmawiają ze sobą, nie wychodzą, nie kochają, tyją, mijają i rozmijają.

Mają dziecko, bądź dzieci, więc nie rozstają się dla dobra dzieci. No i tyle lat są ze sobą, więc choćby z przyzwyczajenia. Do tego kredyt, wygoda. Okazuje się, że z biegiem lat zamiast być ze sobą bliżej, jesteśmy coraz dalej…?

Pamiętam dyskusję w jednej z poprzednich firm, w których pracowałam właśnie o tym, jak to małżeństwo odmienia relacje między kobietą i mężczyzną. Koleżanka mówiła o tym, jak to wreszcie się przełamała i zaczęła golić nogi przy swoim mężu, przestała się malować na co dzień i ubierać fajnie, bo przecież jak to powiedziała: to mój mąż, nie kochanek.

Jak to jest, że kiedy się poznajemy, spotykamy, chodzimy na randki, to dbamy o nasz wygląd, dbamy o intelekt, dbamy o to, co jemy oraz jak jemy, dbamy o czystość, porządek, a z biegiem czasu, co widać szczególnie, gdy zwiążemy się związkiem małżeńskim, przestajemy o siebie dbać. To czego się wcześniej wstydziliśmy nie jest już wstydliwe, to na czym nam zawsze zależało, przestaje być ważne, to co kiedyś lubiliśmy odchodzi w zapomnienie. Pozwalamy na rutynę, na nijakość, przestajemy dbać zarówno o siebie jak i partnera.

Wiem, że czas dużo zmienia, ale my też możemy dużo zmienić. Wiem, że żyjemy w czasach kiedy trzeba szybciej, więcej, a czasu dla siebie mamy coraz mniej.  Z biegiem lat trzeba pracować mocniej, więcej, ale czy nie warto? Nie warto być dla siebie i dla najbliższych zawsze wyjątkową osobą?

Ostatnio zrobiłam sobie listę rzeczy które robię dziś, a których nie zrobiłabym w pierwszym roku naszej znajomości i trochę się uzbierało 🙂 Nie, nie jestem idealna, ale ważne, aby mieć świadomość i pracować nad związkiem. Dbając o sobie w rzeczywistości, dbamy też o innych. Nie wyobrażam sobie, aby mój mąż przestał się golić, zaczął chodzić w wygniecionej i brudnej koszuli, jeść przed tv czy mówić z pełną buzią – to moja prywatna lista zachowań nie do przyjęcia 🙂 Fajnie, że dobrze się ze sobą czujemy, że sobie ufamy, że jesteśmy przyjaciółmi, ale o „iskrzenie” trzeba wyjątkowo dbać.

Jak wiele widzicie par w dojrzałym wieku, które po latach bycia razem nadal są dla siebie mili, piękni i kochani?

 

Piszcie.

Justyna

 

Leave a Reply