BlogPsychologicznie, kobieco

Ile razy powiedziałaś TAK, mimo, że chciałaś powiedzieć NIE?

By 1 marca 2020 No Comments

 

Pewien człowiek wszedł do sklepu kupić prawdę.

Gdy zobaczył cenę na półce, to doszedł do wniosku, że to zbyt wysoka cena.

Uznał, że nie stać go na zapłacenie wskazanej sumy pieniędzy.

Zrezygnował i wyszedł.

Znasz tę historię?

Ja myślę, że pewnego dnia i ja weszłam do takiego sklepu. Stało się to całkiem niedawno. Wyłożyłam wszystkie oszczędności i zapłaciłam za prawdę bardzo wysoką cenę, bo uznałam, że na kłamstwo mnie już nie stać.

A Ty? Okłamujesz siebie czy żyjesz w szczerości sama ze sobą?

Ja nie mówię tylko o tych chwilach kiedy mówisz publicznie, że Twój biznes przyniósł Ci setki tysięcy zysku, a wcale tak się nie stało i masz zero na koncie. Nie mówię o tych momentach w których ktoś Cię pyta ile ważysz, a Ty mówisz, że 70 kilogramów mimo, że waga Twoja wskazuje 78. Nie mówię tylko o tych momentach w których nie masz ochoty na sex, ale zgadzasz się, bo boisz się odrzucenia, bo obawiasz się, że rozczarujesz męża czy partnera.

Ja mówię o codzienności.

Znasz to?

Zakładam szpilki, bo je uwielbiam (kłamstwo) – zakładam szpilki, aby podobać się innym (prawda)

Praca na etacie, to bezpieczny wybór (kłamstwo) – chciałabym malować obrazy i żyć z tego, ale się cholernie boję (prawda)

Muszę kupić karmelowy sweter, bo jest modny, muszę go mieć! (kłamstwo) – widzę, że karmelowy kolor jest bardzo modny, ale ja dobrze się w nim nie czuję i nie muszę go mieć (prawda)

Idę na obiad do teściów z wielka chęcią i uśmiechem (kłamstwo) – tak naprawdę to mam ochotę zostać w domu, ale nie wypada odmówić (prawda)

Jestem szczęśliwa i nie mam żadnych problemów z moim mężem (kłamstwo) – jestem szczęśliwa, ale mamy wiele trudnych chwil, wciąż się docieramy (prawda)

Zakładanie masek i odgrywanie ról, to wielkie kłamstwo, które na co dzień robimy sobie sami. Stajemy przed lustrem i mówimy – no dobra, dam radę, nienawidzę tej roboty, ale zacisnę zęby i jeszcze jakoś to przetrwam – tylko dlatego, że boimy się zmiany, boimy się spróbować zawalczyć o coś lepszego. Usiąść w szczerości i zobaczyć ile nas kosztuje codzienne kłamstwo. Kłamanie nie kogoś. Okłamywanie samej siebie.

Kłamiemy, że akceptujemy swoją nadwagę wmawiając sobie, że wygląd nie jest ważny zapominając o tym, że czujemy się fatalnie, a prawda jest taka, że nie chce nam się ruszyć tyłka z kanapy i zmienić to, co zmienić można.

Kłamiemy siebie idąc po raz kolejny na zakupy, kupując kolejną sukienkę, która poprawiła nam humor, ale tylko na chwilę, bo prawda jest taka, że żadna sukienka nie zmieni niczego, jeśli w sercu czujemy brak miłości do samej siebie.

Kłamiemy, że kochamy wszystkich ludzi z chęci wybielenia swoich naturalnych odruchów, bo chcemy być ponad to, chcemy błysnąć, zasłużyć na uznanie i boimy się prawdy, która przecież jest taka ważna i potrzebna, dzięki której stawiamy granice i nie dopuszczamy do siebie toksycznych ludzi.

Oszukujemy siebie na każdym kroku z chęci przypodobania się innym, z chęci zadowolenia kogoś innego, z chęci zasłużenia na uznanie zapominając, że największą krzywdę robimy tym sobie.

Długo myślałam i zastanawiałam się czy napisać i wydać swoją książkę “Jak Być Szczęśliwą Kobietą“. Bałam się oceny i właśnie tej prawdy którą ujrzy cały świat, ale przede wszystkim ja sama. Pisanie jej było oczyszczające z ilości kłamstw których i ja się dopuściłam w swoim życiu, kłamiąc nie innych, ale przede wszystkim siebie. Że dam radę, mimo, że nie dawałam, że jestem szczęśliwa mimo, że nie byłam, że wiem, mimo, że czegoś nie wiem. Albo że jestem idealną mamą, mimo, że kompletnie nią nie jestem, że szybko dojdę do formy po urodzeniu dziecka mimo, że trwało to latami, że udaje mi się żyć w równowadze, mimo, że tylko czasami, że zawsze o siebie dbam, a tak naprawdę nie zawsze i to że jestem Style Coachem nie sprawia, że zawsze wyglądam perfekcyjnie, bo i mnie zdarzyło się chodzić cały dzień w piżamie.

W tych kłamstwach trudno usłyszeć siebie. Czym więcej i czym dłużej kłamiemy, tym szybciej cena prawdy rośnie. Pytanie czy zatrzymamy się teraz, czy poczekamy do momentu w którym cena choć wysoka za prawdę, staje się konieczną do poniesienia, bo na kłamstwo już Cię po prostu nie stać.

Tworząc stylowy kurs online “Odkryj Styl Swojej Duszy” zależało mi na prawdzie. Na docieraniu do Twojej prawdy. Więc jeśli szukasz kursu bądź osoby, która powie Ci jak masz żyć i jak wyglądać, i że ładnie, to znaczy modnie i w zgodzie z trendami,  to nie jestem ja. Ja chcę kreować wizerunek zgodnie z tym, kim naprawdę jesteś. Chcę docierać do Twojego wnętrza i sprawiać, że się zatrzymasz i zastanowisz jak chcesz wyglądać, co lubisz, co Ci się podoba bez względu na to, czy jest to modne czy też nie. Bo może się okazać, że taka przygoda z odkrywaniem swojego stylu, to pierwszy krok na drodze do prawdy Kochana. Na drodze do odpowiedzenia sobie kim jesteś, jak chcesz żyć i czego pragniesz.

Jesteś gotowa na posiedzenie w ciszy i odkrycie swojej prawdy?

Jesteś gotowa przestać udawać, zdjąć maskę i zadać sobie pytanie kim naprawdę jesteś i jak chcesz żyć?

Ile razy powiedziałaś TAK mimo, że chciałaś powiedzieć NIE?

Ile razy zgadzałaś się na coś ze strachu, mimo, że czułaś, że zgodzić się nie możesz?

Zwlekałaś ze zmianą licząc, że coś się zmieni, jakoś to będzie…?

Jedno mogę Ci powiedzieć z własnego doświadczenia. Nic się samo nie zmieni.

W pewnym momencie będziesz musiała powiedzieć NIE wtedy, gdy czujesz, że chcesz powiedzieć NIE.

Jeśli masz ochotę też słuchać, a nie tylko czytać, to subskrybuj mój kanał na youtube i słuchaj w wolnej chwili.

Pozdrawiam,

Justyna Krawczyk

Style Coach

 

 

 

 

 

Leave a Reply