BlogPsychologicznie, kobieco

Jak odnaleźć w sobie pasję

Od 29 maja 2018 brak komentarzy

Jak odnaleźć w sobie pasję? A jeszcze najlepiej taką, którą można wykorzystać do własnego biznesu? To są częste pytania, które mi zadajecie, więc postanowiłam opowiedzieć Wam o tym, jak to było ze mną i jak to się stało, że z pasji powstał pomysł na biznes.

Otóż pewnego pięknego dnia siadłam i zaczęłam rozmyślać. Co mnie interesuje, co mnie kręci i co sprawia mi ogromną przyjemność. Zrobiłam listę i na tej liście znalazły się następujące pozycje:

nurkowanie i zdjęcia podwodne

taniec szczególnie salsa kubańska

sport i aktywne życie

zdrowe i pyszne żywienie

stylizacja i ubrania

To są tematy o których mogę rozmawiać godzinami i wpadam często w taki zachwyt, że aż ręce mi się trzęsą i radość wchodzi w całe moje ciało.

Potem zaczęłam się zastanawiać, który z tych tematów mógłby stać się nie tylko pasją ale częścią mojego życia zawodowego.

Nurkowanie i zdjęcia podwodne natychmiast odpadły. Nie wyobrażam sobie codziennie zakładać na siebie piankę i te tony sprzętu, które trzeba zabrać ze sobą za każdym razem pod wodą. Do tego jest to sport bardzo wymagający i nie wyobrażam sobie brać za czyjekolwiek życie odpowiedzialności.

Postanowiłam, że zostanie to moją pasją i luksusem na który mogę sobie pozwolić od czasu do czasu lecąc w ciepłe kraje i nurkując w najpiękniejszych miejscach świata. I tak oto będąc na Bali, mogłam podziwiać te piękne stworzenia.

Aby sprawdzić w sobie dryg do fitnessu oraz tańca, zapisałam się na kurs instruktorski. Bo trzeba próbować, aby się przekonać czy faktycznie to jest to. I niestety wyłożyłam się na teorii. Bo tak jak lubię ćwiczyć i tańczyć, to już gorzej z mięśniami, budową anatomiczną ciała i tymi innymi rzeczami o których każdy trener musi mieć pojęcie.

Zapisałam się więc na kurs dietetyka. Zakochana w zdrowym żywieniu znudziłam się jednak dość szybko pisaniem jadłospisów i ważeniem półproduktów oraz obliczaniem kalorii. Wydało mi się to takie ograniczające.

Na mojej liście została jeszcze stylizacja, więc znanym już sposobem zapisałam się na weekendowy kurs pod tytułem “Zostań Osobistą Stylistką”. Od początku czułam, że Osobista Stylistka jakoś bardzo do mnie pasuje. Ale ponieważ już wielokrotnie czułam, że to jest to, a potem się okazywało, że jednak nie, to postanowiłam się przekonać.

No i wpadłam jak śliwka w kompot. Te dwa dni były dla mnie nie tylko przyjemnością. Ja czułam, że unoszę się nad ziemią! Natychmiast zaczęłam planować, że to jest właśnie to, czym chcę się zajmować. I tak właśnie mija już szósty rok odkąd prowadzę swoją firmę. Zostałam Osobistą Stylistką a potem Style Coachem, bo uznałam, że to za mało i że oprócz ubierania i metamorfoz wizerunku, muszę jeszcze wiedzieć jak zmieniać w kobietach samoocenę i jak motywować je do działania. Poszłam więc za odruchem serca i…..kompletnie przepadłam.

Dziś mam już swoją szkołę i uczę stylizacji przyszłe Stylistki. New Style Academy to szkoła Stylistek, która uczy kreowania wizerunku oraz pozytywnego podejścia do siebie i do życia.

I tak oto pasja wypełniła moje życie po brzegi!

Ale zaraz, zaraz. Jak to się stało, że wsiadłam na konia?

Kochane, bo ja szukam dalej. Jestem ciekawa świata, ciekawa życia i chcę wziąć z niego jak najwięcej. Wyznaję zasadę, że jak nie spróbujesz, to się nie przekonasz. I dlatego wsiadłam na konia pierwszy raz w życiu kilka dni temu. Jak mi poszło? No widać, że nawet koń się uśmiał. Więc nie jest to raczej moje, ale warto było spróbować, aby się o tym dowiedzieć i otworzyć na nowe możliwości.

Szukajcie swoich pasji, róbcie w życiu to, co Was uskrzydla!

Powodzenia!

Justyna