Zupełnie przypadkiem spotkałam się ostatnio z koleżanką. Poszłyśmy na kawę do ulubionej warszawskiej knajpki i jakże wielkie było moje zdziwienie, kiedy owa bliska mi osoba, zdjęła kurtkę i zobaczyłam wyciągnięty stary t-shirt i sweter, który musiała nosić jako nastolatka. Moje zdziwienie było tak duże, że nie mogłam go ukryć – było wypisane na mojej twarzy.
„No przecież nie wiedziałam, że się spotkamy” – usłyszałam.
Najbardziej na świecie cieszyłam się ze spotkania, bo ta kobieta jest przecudowną osobą z ogromnym poczuciem humoru i zawsze spotkania nasze na długo pozostają w mojej pamięci. Muszę jednak przyznać, że tym razem strój, który wtedy zobaczyłam, również na długo zapisał się w mojej pamięci.
Poprzez strój wyrażamy to kim jesteśmy. Poprzez strój okazujemy szacunek sobie oraz innym. Tak, ja w to wierzę i lata obserwacji utwierdzają mnie w przekonaniu, że mam rację.
Zapamiętałam jeszcze jedno stwierdzenie tej samej osoby, którą niegdyś przekonywałam do tego, aby na co dzień wyglądać pięknie.
„To czym ja zaskoczę innych na wielkie wyjście, jeśli codziennie będę wyglądać pięknie?”
Jak to??? To warto zadbać o siebie i pięknie wyglądać tylko od wielkiego dzwonu? Na randkę, święta i urodziny mamy? NIE, NIE I JESZCZE RAZ NIE!!!
Każdy dzień może być wyjątkowy i to od nas zależy, jak bardzo się postaramy, aby taki był. Codziennie zasługujemy na to, aby wyglądać wyjątkowo i czuć się wyjątkowo, bo jesteśmy wyjątkowe i zasługujemy na szacunek wobec siebie! Zakładając stare szmaty, brudne buty nie szanujemy siebie absolutnie!
Niedawno robiłam przegląd szafy jednej z klientek, abyśmy mogły zdecydować wspólnie czego potrzebuje. Na sugestie, że niektóre rzeczy powinny znaleźć się w koszu, bo są poplamione, zniszczone, usłyszałam – to przydadzą się do chodzenia po domu.
Co? To w domu możemy chodzić w starych poplamionych szmatach?
Czy w domu nie ma partnera, dzieci, które też zasługują na szacunek? Nawet, jeśli nikt nas nie widzi, wszystkie mamy lustro i dużo przyjemniej uśmiechnąć się do siebie niż udawać, że nie ma znaczenia to jak wyglądamy, kiedy jesteśmy same ze sobą. I nie mówię tu o chodzeniu w szpilkach, bo ja też uwielbiam czuć się przede wszystkim wygodnie. Ubranie może być wygodne i ładne nawet, jeśli są to spodnie od dresu, bluzka i balerinki.
I jeszcze jeden przykład. Moja starsza siostra, która jest dla mnie przykładem na wielu płaszczyznach, muszę przyznać, że pod względem dbałości o siebie jest dla mnie numerem jeden. Nie jest to kobieta, która wydaje fortunę na ubrania, wręcz przeciwnie. Ceni sobie oryginalność i kupuje tylko wtedy, kiedy coś absolutnie ją powala na kolana. Nie kupuje tylko po to, aby kupić bądź mieć. Ma w swojej szafie dokładnie kilkanaście rzeczy, które łączy w różny sposób, aby nie wyglądać codziennie tak samo. Jedna rzecz się powtarza zawsze. Ubrania jej zawsze są czyste, uprasowane i pachnące. Nawet jeśli cały dzień jest w domu i opiekuje się dzieckiem, znajduje czas na to, aby zadbać również o siebie i czuć się po prostu dobrze.
Bierzmy się do roboty Kochane. Wszystkiego można się nauczyć i zawsze warto podnosić komfort swojego życia i samopoczucia!
Miłego dnia!
Justyna




