Moja firma powstała w 2012 roku. Mam więc już za sobą spore doświadczenie, ale też przemyślenia związane z prowadzeniem firmy.
Jedno jest pewne. To była najlepsza decyzja w moim życiu mimo, że to wcale nie było to proste. Dziś jednak patrzę na to bez zbędnych emocji i odpowiadam wszystkim zainteresowanym na pytanie – czy warto, dlaczego to zrobiłam i jak to się stało, że dziś jestem w tym miejscu w którym jestem.
PLUSY
- niewątpliwym plusem w prowadzeniu własnej firmy jest dla mnie możliwość robienia tego, co kocham, po swojemu i w zgodzie ze sobą. Nie mam już szefa, który mi mówi co mam robić i jak. Mogę liczyć na własną kreatywność i zaufać temu, że wiem co chcę zrobić w życiu. A chcę pracować jako Style Coach (osobista stylistka i life coach w jednym), ubierać kobiety, pisać książki i tworzyć to, co mi serce podpowiada
- mogę decydować o swoim czasie, co nie zawsze jest łatwe. Ponieważ kocham swoją pracę, to mogłabym pracować non stop, co nie jest dobre jak każda przesada. Jednak gdy pomyślę o tym, że to ja decyduję o tym, o której zaczynam i kończę pracę i tym samym, że każdego dnia mogę odwieźć swoją córeczkę do szkoły, to uważam, że to jest ogromny plus za który jestem wdzięczna każdego dnia
- myślę najpierw o swoich wartościach i o tym, co jest dla mnie najważniejsze, a potem planuję resztę działań. Dlatego od pewnego czasu zdecydowałam, że szkolenia dla stylistek będę prowadzić w tygodniu (czwartki oraz piątki), bo ja również chcę mieć weekendy wolne i spędzać je z moją cudną rodziną
- nie muszę nikogo prosić ani pytać o urlop, bo sama jestem sobie szefem i planuję urlop nie w terminie który mi przypada w rozdziale między pracownikami, a wtedy, gdy ja tego chcę i mogę sobie na to pozwolić
- mogę procować online z miejsca w którym akurat jestem, bo od samego początku tworzenia firmy myślałam o tym, aby docierać do kobiet nie tylko w Polsce, ale też na świecie. Dlatego prowadzę kursy online jak również kreuję styl kobiet, dzięki cudnemu produktowi jakim jest Osobista Biblia Stylu, który może zamówić każda kobieta bez względu na miejsce zamieszkania
- wspaniałe jest również to, że mogę zdecydować z kim chcę współpracować, a z kim nie. Pracując w korporacji musiałam pracować z tym, z kim musiałam. Nie mogłam odmówić. Dziś jest inaczej. Nie pracuję z mężczyznami, a wyjątek robię tylko dla partnerów moich klientek. Nie pracuję również z firmami, które nie szanują moich zasad jak również warunków współpracy
- mogę być kreatywna i słuchać głosu serca bez patrzenia na procedury, korpo wymagania i obostrzenia. I tak właśnie powstały cuda w moim sklepie takie jak poduszka „umiluszka” i boskie zakładki do książek. Zobacz tutaj. To idealne pomysły na prezent!
MINUSY
- jeśli nie jesteś zdyscyplinowana, to będzie ciężko, bo nie masz już szefa, który stoi nad Tobą z batem. To akurat nie jest minusem dla mnie, bo dyscypliny mi nie brakuje, ale wiem, że dla wielu z nas to ogromne wyzwanie
- nie masz samochodu służbowego, zapłaconego Zus-u i ubezpieczenia. To wszystko musisz zapłacić sama, zatankować samochód, zadbać o składki i wszystkie zobowiązania
- jeśli dopiero zaczynasz i jesteś sama, to oznacza to, że za wszystko odpowiadasz. W korporacji być może miałaś dział sprzedaży, marketingu i komunikacji, a we własnej firmie odpowiadasz za to Ty. No chyba, że planujesz większą firmę, masz budżet i plan, to od samego początku możesz zatrudnić ludzi, którzy pomogą Ci wznieść się na wyżyny
- nie masz stałej pensji, a każdy miesiąc może być zupełnie inny. Moje pierwsze miesiące były dramatyczne, nie zarabiałam wcale, albo niewiele. Musiałam naprawdę wierzyć w siebie i swój pomysł, aby to przetrwać i dać radę.
Dziś z perspektywy czasu wiem, że warto było działać i nie poddawać się mimo trudności, bo kocham to co robię i mam ochotę na więcej!
Justyna Krawczyk
Style Coach




