Wizerunek kobiety sukcesu – wywiad dla KPM

zwiazek_z_silna_kobieta_sukcesu_09

Udostępnij

Justyna KrawczykDoradca Wizerunkowy/Stylistka,
właścicielka „przepisu”
Jak Być Szczęśliwą Kobietą,
  a przede wszystkim Przedsiębiorcza Mama.

  Kobieta Sukcesu, która wciąż pnie się w górę

   Rozmowa o niej, jej pracy i planach na przyszłość. Biznesowo i Prywatnie.

 

1) Jesteś Przedsiębiorczą mamą, a więc Kobietą Sukcesu. Proszę opowiedz, jak osiągnęłaś swój sukces? Czy początki były trudne?

 Na początku  odczuwałam ogromną zmianę. Nagle, z rytmu codziennego wstawania o tej samej porze, 8  godzinnej pracy w biurze, raportowania do szefa i życia w strukturze, musiałam postawić tylko na siebie. Wiedziałam, że jeśli ja czegoś nie zrobię, to nikt inny nie zmieni mojego życia. Często zadawano mi pytania: skąd bierzesz siłę, jak to jest możliwe, że jesteś tak zdyscyplinowana? Dla mnie było to i nadal jest zupełnie naturalne. Chcę dawać mojej firmie wszystko to, co najlepsze, wtedy mogę być pewna, że odda mi to samo. Zawsze byłam osobą bardzo obowiązkową, więc to nie był problem. Musiałam się jednak zmierzyć z trudnościami, których dotąd nie znałam. PR, reklama, sprzedaż, finanse, dotarcie do klientów – każdą tą dziedziną w firmach zajmuje się inna osoba, jak nie cały sztab ludzi. Tu sama muszę o wszystko zadbać. Polubiłam sprzedaż, nauczyłam  się wielu rzeczy, których do tej pory nie musiałam robić. Mój sukces – cokolwiek się kryje pod tym słowem, osiągam każdego dnia, gdy wstaję i nadal mi się chce i nie przestaję w siebie wierzyć. Chcę być coraz lepsza. Słucham innych i nauczyłam się przyjmować słowa krytyki. Z coraz to większą pokorą podchodzę do życia i do ludzi.

Mój sukces to moje otoczenie. Kiedy zaczęłam słuchać siebie, ufać sobie i działać to takich też ludzi zaczęłam przyciągać Jakość mojego życia zmieniła się diametralnie, na wielu płaszczyznach. To jest mój sukces. To kim  się stałam i wciąż się staję. A klientki przychodzą i wiem, że będzie ich coraz więcej, bo traktuję je tak jak siebie i najbliższych, z szacunkiem i ogromną wrażliwością.

2)             Co robiłaś wcześniej?

 Szukałam swojego miejsca na ziemi. Przez lata robiłam to co mi się przydarzało, co w danym momencie  uważałam za słuszne. Jednak wszystko co robiłam, robiłam z największym zaangażowaniem i oddaniem. Aż przyszedł czas, w którym zapragnęłam mieć Nataszkę. To był czas na weryfikacje  zasad firmy dla której pracowałam 6 lat. Rozczarowanie było duże, gdy okazało się, że po urlopie macierzyńskim nie ma tam już dla mnie miejsca. To był czas na udzielenie sobie odpowiedzi  na pytanie: co dalej? Następna korporacja? Czy ryzyko i czas na wprowadzenie planu, o którym od dawna marzyłam? Moja odpowiedź brzmi: robiłam wiele rzeczy, ale dopiero od niespełna roku, robię to co kocham i w co głęboko wierzę.

 

3)             Jak Być Szczęśliwą Kobietą – to pytanie zadaje sobie każda Kobieta, ty odpowiadasz na nie zawodowo. Czym zajmuje się twoja firma i jakie miejsce zajmuje w twoim życiu?

 „Jak Być Szczęśliwą Kobietą” jest działalnością  stworzoną z myślą o Kobietach i dla Kobiet. Głównym źródłem inspiracji, który poskutkował jej założeniem, jest moja wieloletnia obserwacja kobiet. Zawsze czułam, że siedzi we mnie  to coś co pozwala poprawić innym nastrój i sprawić, że poczują się lepiej. I tak  z przeczucia i po przeróżnych kolejach losu wykluł się pomysł, że mogę zrobić z tego mój zawód.  Dodawać Kobietom wiary w siebie. Moja firma oferuje programy, dzięki którym można przejść metamorfozę zewnętrzną oraz przemianę wewnętrzną. Polega to na połączeniu przyjemnego z pożytecznym : Idziemy na zakupy, analizujemy sylwetkę, szykujemy się do dużych wydarzeń. Wzmacniamy wewnętrzne poczucie własnej wartości. Nasza filozofia mówi między innymi o tym, że piękny wygląd to tylko część sukcesu, a najważniejsze jest to jak siebie widzimy.

Moja firma to odzwierciedlenie mnie samej. Mojej własnej metamorfozy i doświadczeń, którymi mogę się podzielić z innymi.                                                                                       

4)             Jakiej chwili w ciągu dnia nie możesz się doczekać? Jakie są obowiązki mamy i właścicielki rozwijającej się firmy? Jak udaje Ci się łączyć życie prywatne z pracą?

Podejmując decyzję o prowadzeniu własnej firmy, liczyłam na więcej czasu dla siebie i mojej córeczki  Nataszki. Życie swoim rytmem i wolność. Teraz się to poniekąd udaje. Często budzę się, kiedy moja córeczka jeszcze śpi, wstaje i cieszę się że jestem, że nie budzi się sama. Chociaż zdarzają mi się tygodnie tak szalone, że pracuję całymi dniami i wieczorami. Wtedy czekam na czwartek – to jest dzień tylko dla Nataszki.

To jest ten dzień w tygodniu, na który czekam. Wieczorami  przychodzą chwile odpoczynku i  czas na rozmowy z ukochanym mężem.  Mam ogromne szczęście, że mogę liczyć na pomoc innych. Obowiązkami z mężem zawsze dzieliliśmy się po połowie. Pomagają nam także rodzice, którzy przyjeżdżają zajmować się Nataszką, abym mogła rozwijać firmę. Jednak największym obowiązkiem jaki mam do spełnienia jest zapewnienie mojej córce  szczęśliwego i radosnego dzieciństwa. Nie porównuję jej z innymi dziećmi, czy już składa pełne zdania, czy rozróżnia kolory jak jej rówieśnicy. Na naukę będzie miała czas, teraz jest czas niepowtarzalny – błogie, radosne, pełne miłości dzieciństwo.

 Jako właścicielka firmy  dbam o uzupełnianie wiedzy, zdobywam klientów i myślę o przyszłości. To ciężka praca, ale jednocześnie najprzyjemniejsza jaką kiedykolwiek wykonywałam.

5)             Jesteś mamą 2 ½  letniej Nataszki – czy chciałabyś, aby w przyszłości twoja firma była dla niej furtką do świata kreacji i fantazji unikatowego wyglądu?

Dla Nataszki chcę przede wszystkim zdrowia, bezpieczeństwa i szczęścia. Nie mam oczekiwań względem mojej córeczki, dotyczących jej życia zawodowego i realizacji. Nie stawiam przed nią listy oczekiwań, które ma dla mnie spełnić. Dla mnie może być kim chce. Najważniejsze, aby byłą szczęśliwa i pewna swojej wartości.Czy będzie nauczycielką, fryzjerką czy mechanikiem samochodowym  jest dla mnie bez znaczenia. Śmieję się, gdy kładę Nataszę spać i okazuje się, że ma na rękach bransoletki, a od samego rana chce zakładać moje szpilki. Nie wiem, czy spodoba jej się to co robię  i czy będzie chciała się w to zaangażować. Ważne, aby wiedziała, że wygląd to część sukcesu, ważniejsze jest to jak siebie widzimy.

6)             Czy czujesz się spełniona, czy może masz już przed sobą kolejny cel?

Czuję się spełniona w kontekście rodziny przyjaciół, którzy mnie otaczają. Zawodowo, zawsze stawiam sobie wysokie cele. Mam  mnóstwo pomysłów, które czekają na swój czas. Pamiętam wiele rozmów z przełożonymi, którzy często zadawali mi pytanie – gdzie chcesz być za 5 lat? Nigdy nie potrafiłam odpowiedzieć na to pytanie. Dziś będąc tu wiem, że przede wszystkim chcę być szczęśliwą kobietą, spełnioną żoną, cudowną mamą i dobrym człowiekiem.

Zawodowo chcę być coraz lepsza w tym co robię, aby oferować ludziom serwis na najwyższym poziomie. A za 5 lat chciałabym otworzyć filię Londyńskiej szkoły w Warszawie, jednej z najlepszych szkół na świecie, która szkoli Style Coachów. Jednak  na początku tej drogi sama zamierzam  ją skończyć – właśnie rozpoczynam kilkumiesięczny kurs. Jest to jedna z niewielu szkół na świecie, która jednocześnie uczy pracy z sylwetką, stylizacji, interpretowania trendów, ale też tego, jak zaakceptować i pokochać siebie.

7)      Czy jest ktoś kogo podziwiasz, kto jest twoim autorytetem?

W dzisiejszych czasach trudno o autorytety. Świat się zmienia i idzie w niepokojącym kierunku. Ja jednak nadal znajduję osoby, z którymi chcę być i których chcę słuchać. Nie są to żadne gwiazdy, ani wielkie nazwiska, a moi bliscy. Tata, który sobie nigdy nie odpuszcza -dba o siebie, jest zawsze na czasie i trudno go zaskoczyć. Mama, która mimo że była nas  3 była zawsze piękną i zadbana. Mój kochany mąż, który uczy mnie samoakceptacji i wiary w siebie. Dla mnie to oni są wzorem ludzi do naśladowania. Zawsze mogę na nich liczyć. Jednak największym autorytetem jest dla mnie moja intuicja. To jej słucham i ostatecznie sama podejmuję wszystkie decyzje.

8)      Co poradziłabyś Kobietom, które dopiero rozpoczynają swoja zawodową karierę? Może jakaś wskazówka na Szczęście?

Ważne jest aby być otwartą, ale też słuchać siebie i swojej własnej intuicji. Bo może być ciężko, ale jeśli czegoś bardzo się chce i jest to poparte pracą, zaangażowaniem i oddaniem to w końcu się uda. Bywa, że o każdego klienta trzeba starać się niczym o wymarzoną pracę, ale jak się uda sprawia to ogromną przyjemność i satysfakcję.

 

 Rozmowę przeprowadziła :Alina Wijata- Cieślikiewicz www.klubprzedsiebiorczychmam.pl

Zapisz się do Newsletter'a

Bądź na bieżąco

Przeczytaj więcej

Nazywam się Justyna Krawczyk. Jestem właścicielką i założycielką firmy Jak Być Szczęśliwą Kobietą, licencjonowaną Style Coach™ (Osobista Stylistka i Life Coach w jednym).

POZNAJ KURS

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTER'A

Shopping Cart
Przewiń do góry

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.