Takie słowa słyszałam w swoim życiu wiele razy. Ostatnio wtedy, gdy kilka lat temu zaproponowano mi udział w castingu do programu telewizyjnego. Przyznaję, że też przez chwilę myślałam, że to wielka szansa dla mnie. Jednak gdy usłyszałam, że aby przejść do kolejnego etapu, to muszę zmienić swoje nudne uczesanie i wyglądać jak osobista stylistka uznałam, że to przekroczenie moich granic. I mogłoby się wydawać, że to nic takiego. Zresztą usłyszałam z boku właśnie takie słowa – że to wielka szansa dla mnie, która może się nie powtórzyć, a to tylko włosy, które mogę ściąć i uczesać się jak mi każą.
Moimi najważniejszymi wartościowymi w życiu jest miłość i wolność. Można by było pomyśleć, że te dwie wartości się wzajemnie wykluczają, a jednak mogą się pięknie uzupełniać kiedy wiemy czym jest miłość i czym jest wolność. Moja definicja staje się coraz pełniejsza.
Wolność kreowania swojego życia, wolność dokonywania wyborów, wolność wykonywania pracy, którą kocham, pisania i wydawania książek, wolność organizowania czasu wolnego oraz wakacji w taki sposób jak lubię i tak długo jak chcę, wolność w związku, która nie jest wcale tym, co być może właśnie przyszło Ci na myśl. Wolność mówienia na głos o tym, co myślę, wolność wybierania stylu mojej duszy, wolność poglądów i wolny wybór książek, które chcę przeczytać, a nie które wypada. I miłość, która występuje w każdym z tych obszarów.
Kilka dni temu obejrzałam niezwykły film o tytule „Buntownik z wyboru”. Ten film jest absolutnie niezwykły. Znów za jego sprawą dopełniła się we mnie jakaś część. Niezwykłe było to, gdy dawni koledzy ze szkoły spotykają się po latach, aby pomóc zbuntowanemu, utalentowanemu młodemu człowiekowi z marginesu społecznego. Jeden z nich, profesor ma na niego plan i chce, aby przysłużył się światu, pokazał wszystkim swój niezwykły talent, a psychiatra do którego trafia chce, aby to chłopak zdecydowała sam, co chce w życiu robić.
Ścierają się dwa światy i dwie różne opinie. Z jednej strony kariera, niezwykły umysł i pierwsze strony gazet (któż tego nie chce?) a z drugiej strony możliwość zdecydowania o swoim życiu nawet jeśli miałoby być skromne.
Słuchaj głosu serca – mówi psychiatra do tego zbuntowanego młodzieńca i chłopak podejmuje decyzję. Dla mnie jest ona niesamowita jak każda, która płynie z serca.
Dlatego też wiem, że wtedy przy okazji tego castingu podjęłam właściwą decyzję. Dla jednych to była szansa i niezwykły prestiż, a dla mnie prestiżem jest życie po swojemu w tym noszenie włosów tak jak lubię.
Justyna Krawczyk
Style Coach




