Stylowa, szczupła i szczęśliwa…czyli przyprawiająca o mdłości – jak napisała jedna z kobiet

i49Lf471

Udostępnij

-Czas czytania: 3 minuty-

Nie jestem perfekcyjna. Nie mam idealnego życia. Ale mam odwagę, żeby o tym mówić. Ostatnio przeczytałam w social mediach kolejny komentarz pod moim postem, który brzmiał: „Stylowa, szczupła i szczęśliwa – i co jeszcze? bleeee, do wyrzygania”. Tak właśnie potrafi napisać jedna z kobiet. Na szczęście tą osobą nie jestem ja i tej weryfikacji zawsze dokonuję czytając takie rzecze. Co więcej, wiem, że nigdy nie stanę się hejterką i że zawsze nawet jeśli komentarz dotyczy mojej osoby, to nie jest o mnie, a o tej osobie, która taki komentarz umieszcza.

Ale wiesz co….
Poczułam też bunt. Bo te trzy słowa – stylowa, szczupła i szczęśliwa – miały brzmieć jak spełnienie marzeń. A zabrzmiały… jak coś sztucznego, nudnego, niewłaściwego i na pokaz.

Spis treści:

Prawdę znam tylko ja

Przeszłam przez to wszystko sama

Dziś – jako stylistka, trenerka wellness i autorka książek – dalej jestem w drodze

Gdy czujesz, że masz już dość

Dlaczego wart poprosić o pomoc

Prawdę znam tylko ja

Kiedy kilkanaście lat temu zakładałam firmę o nazwie „Jak być szczęśliwą kobietą”, to nie dlatego, że miałam wszystko poukładane. Wręcz przeciwnie – szukałam tej szczęśliwej kobiety w sobie. Byłam pogubiona, zmęczona, przytłoczona oczekiwaniami. Korporacja po kilku latach podziękowała mi za współpracę, w domu miałam malutkie dziecko i pomysł w głowie na własną firmę. Towarzyszył mi też strach, bo zdecydowałam się na terapię, samej ze sobą trudno było mi już wytrzymać. Ale miałam w sobie coś ważniejszego niż poddanie się lękom i kłamstwom, miałam dosyć masek i udawania, że wszystko gra. Miałam w sobie determinację, żeby szukać prawdy.

Przeszłam przez to wszystko sama

Ale to nie jest do końca prawda. Sama podejmowałam decyzje, ale jeśli czytałaś moją książkę „Jak jedna, mała zmiana może odmienić Twoje życie„, to wiesz, że z trudem, ale poszłam do terapeutki od której wszystko się zaczęło. Przyznam szczerze, że gdybym wiedziała jak trudne to wszystko będzie, to nie wiem czy bym się na to zdecydowała. Moja zmiana jednak zaczęła się od chęci poznania prawdy o sobie, życia po swojemu, a nie jak się powinno. I dziś wszystko to co robię, to nie teoria, a praktyka i droga, którą przeszłam. A szłam krok po kroku poprzez:

🔸 Odkrywanie stylu – kiedy przestałam się przebierać, a zaczęłam ubierać siebie.
🔸 Budowanie pewności siebie – nie na pokaz, ale w środku.
🔸 Podejmowanie trudnych decyzji, zmiany, upadki i podnoszenie się po nich.
🔸 Akceptację ciała, które się zmienia – wbrew oczekiwaniom i modzie.
🔸 Pracę, która dawała i wciąż daje satysfakcję, ale też wymaga odwagi.

I tak krok po kroku zaczęłam wracać do siebie. Nie do tej idealnej ze zdjęć. Do tej prawdziwej o której piszę bez wstydu. Tu na tym blogu, w moich książkach, opowiadam w wywiadach i na spotkaniach z kobietami. Bo choć prawda bywa bardzo bolesna, bardzo nie ładna i wstydliwa, to wiem, że to właśnie ona uratowała mi życie.

Sądzę, że osoba, która zostawia taki komentarz, nie tylko jest pozbawiona podstawowych zasad kultury osobistej, ale też ocenia mnie przez swój pryzmat. To, co jest najważniejsze to jednak to, co ja wiem na swój temat, a nie ocena innych. Bo jako Style Coach (osobista stylistka + life coach w jednym) zajmuję się stylem, ubieram kobiet, przeglądam i porządkuję ich szafy, prowadzę szkolenia i na moim kanale YT znajdziesz setki filmów na ten temat, to uważam, że budowanie swojego stylu stanowi dla mnie większe wyzwanie, niż kreowanie stylu kobiet, które się do mnie zgłaszają. I choć nie brzmi to jak jakieś szalone osiągnięcie, to mój styl choć dla wielu zwykły i nudny, dla mnie jest częścią mnie, która jest spójna z tym kim jestem i jak się czuję. Zajęło mi to lata, ale odnalazłam to w sobie. Odpowiedź na oczekiwania, których nie muszę spełniać.

Więc dla jednych będę stylowa, a dla innych nie. I nie ma to znaczenia, bo najważniejsze jest to jak ja się czuję, bez przeglądania się w oczach innych, bo wiem, że każdy będzie miał inny pomysł na mnie. Nie jestem tymi pomysłami zainteresowana. Jeśli Ty potrzebujesz mojej pomocy w zakupach idealnych dla Twojej sylwetki, typu kolorystycznego i tego, kim jesteś, to zapraszam. Napisz do mnie lub zadzwoń.

Przeczytaj również: Zrzuciłam kilogramy, ale odzyskałam coś więcej – dzięki kobietom, które były obok – historia Style & Wellness Coach

Szczupła? No więc tak, potwierdzam. Bardzo zależy mi na tym, aby być zdrową i szczupłą. Zdecydowanie lepiej się czuję bez opony na brzuchu i wahań cukru tak dużych, że pewnego dnia po prostu zasnęłam za kierownicą. Wiem, że to efekt całego mojego życia, diet, niskiej samooceny przez którą wiecznie się odchudzałam, a potem rzucałam się na jedzenie. Po latach udało mi się zapanować nad ciałem, odkryć czego potrzebuje, skorzystać z pomocy trenerki wellness, która krok po kroku przeprowadziła mnie przez trwałą zmianę nawyków żywieniowych i tak, przyznaję jestem szczupła, zdrowa i pełna energii.

Czy to na zawsze? Nie wiem, ale dziś wiem, że idę za tym co mnie wspiera i pomagam w tym temacie również innym osobom, moim klientkom, które podczas zakupów czy przeglądu szafy również narzekają na rosnącą nadwagę czy fatalne samopoczucie. Jeśli jesteś gotowa i potrzebujesz tej zmiany, to zapraszam Cię na darmową analizę wellness w Warszawie lub online. Napisz do mnie już dziś.

Szczęśliwa? Pewnie trzeba by było zacząć od definicji szczęścia. Ale ja już wiem, że nie ma tej jedynej. Każda i każdy z nas będzie miał swoją receptę na szczęście. Dziś jedno co mogę powiedzieć, to że jestem szczęśliwą kobietą, ale mam w życiu mnóstwo wyzwań, a codzienność czasem mnie tak wykańcza, że nie mam siły wstać. Ale nauczyłam się, że życie po prostu takie jest i że każda trudna lekcja jest wskazówką którą staram się odczytać. No i bardzo wierzę w słowa, które mówią, że nic nie trwa wiecznie, ani to, co dobre, ani to, co złe. To bardzo pomaga i pokazuje prawdę o życiu. Pytanie czy umiemy ją zaakceptować i cieszyć się wtedy, gdy jest dobrze i przyjmować to, co jest trudne.

Przeczytaj również: Mały budżet, wielki styl – jak wyglądać pięknie bez wydawania fortuny?

Dziś – jako stylistka, trenerka wellness i autorka książek – dalej jestem w drodze

Tak, pomagam kobietom. Ale nie jako „ta, która już wszystko wie”. Pomagam, bo przeszłam tę drogę sama. I wiem, że nie trzeba być perfekcyjną, żeby być szczęśliwą. Wiem też, że szczęście nie nosi rozmiaru 36. I że styl nie zaczyna się w garderobie, tylko w głowie. Wybrałam Style Coaching, bo to piękne narzędzie, które mówi, że to jak wyglądasz to tylko część sukcesu, to jak siebie widzisz jest najważniejsze. To piękny początek, pierwszy krok na drodze do większych zmian. Można zacząć od stylu, od jedzenia jakie wybierasz, czy od aktywności fizycznej. Jakąkolwiek zmianę wybierzesz jestem pewna, że to będzie pierwszy krok, który pociągnie za sobą chęć kolejnych zmian.

„Zmieniłaś mój styl, ale tak naprawdę pomogłaś mi zmienić moje życie”.

Tak mówią moje klientki, które podczas wspólnych zakupów czy przeglądu szafy zaczynają pracę nad zmianą. Gdy wreszcie zaczynają czuć się dobrze same ze sobą, zaczynają wierzyć w siebie. Wiele z nich po odkryciu swojego stylu zmieniło pracę, albo przynajmniej postawiło granice swojemu szefowi. Rozstały się z ludźmi z którymi uważały, że muszą a wcale nie chcą być, wróciły do pracy po urlopie macierzyńskim mimo, że rodzina wciąż powtarzała, że powinny zostać w domu, poszły za sobą, zaczęły odważniej podejmować decyzję, bo poczuły się pewniej w swoim ciele, poczuły, że mają tę moc i siłę decydować o sobie.

Gdy czujesz, że masz już dość

…tych porad, które kończą się tylko frustracją…
…tych schematów, które nie pasują do Ciebie…

To witaj w klubie, nie jesteś sama. Możesz wyglądać pięknie, czuć się dobrze w swoim ciele i nie musieć nikomu niczego udowadniać. Stylowa, szczupła i szczęśliwa? Tak – ale po swojemu. Z czułością, świadomością, mocą. Bez ściemy. Bez spiny. Bez wyrzutów sumienia. I jeśli ktoś napisze Ci, że przyprawiasz go o mdłości, to pamiętaj, że to zawsze jest o tej osobie, nie o Tobie. Bo to, że się stawiasz do życia, że dbasz o swój wygląd, zdrowie i szczęście, to nic złego. To inspiracja, a nie frustracja, więc jeśli kogoś to razi, to jego problem na który szkoda czasu. Bo razić może zło, przemoc, kłamstwo, ale nie optymizm i stawianie się do życia, które dla nikogo nie jest przecież łatwe.

Przeczytaj również: „Ubierz się w miłość”. Styl jako wyraz szacunku do samej siebie – czyli to, co robię dla kobiet

Dlaczego warto poprosić o pomoc

I dlaczego właśnie ze mną?

Bo nie musisz wszystkiego robić sama. Bo nie musisz się znać na stylu, odżywianiu, analizie kolorystycznej, nawykach i pracy nad pewnością siebie – żeby poczuć się dobrze we własnym ciele i życiu.

Pracując ze mną:

🔸 Odzyskujesz siebie – krok po kroku. Bez presji, bez porównań, bez „musisz”.
🔸 Łączę styl z wnętrzem. Nie tylko dobieram ubrania – pomagam Ci zbudować wizerunek, który Cię wspiera.
🔸 Zmieniamy nawyki, nie narzucam diet. Jako trenerka wellness pokażę Ci, jak odżywiać się mądrze, ale bez głodówek i wyrzutów sumienia.
🔸 Wspieram realnie – z sercem i doświadczeniem. Sama przeszłam tę drogę. Wiem, jak to jest nie mieć siły. Wiem też, jak ją odzyskać.

Nie uczę Cię być kimś innym. Pomagam Ci wrócić do tej, którą już jesteś – tylko trochę zapomnianą.

Jeśli jesteś gotowa zrobić pierwszy krok, pamiętaj – nie musisz być gotowa na wszystko. Wystarczy, że powiesz: „Chcę spróbować.”

📩 Napisz do mnie. Porozmawiajmy. Bo Twoje samopoczucie, wizerunek i szczęście są warte więcej, niż Ci się wydaje.

Justyna Krawczyk

Style & Wellness Coach

Zapisz się do Newsletter'a

Bądź na bieżąco

Przeczytaj więcej

Nazywam się Justyna Krawczyk. Jestem właścicielką i założycielką firmy Jak Być Szczęśliwą Kobietą, licencjonowaną Style Coach™ (Osobista Stylistka i Life Coach w jednym).

POZNAJ KURS

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTER'A

Shopping Cart
Przewiń do góry

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.