Kiedyś się z nich śmiałam. No bo jak można wmawiać sobie coś, czego nie czuję. Jestem piękna? Jestem mądra? Jestem bezpieczna?
Ha ha ha! Jakie to głupie i nie prawdziwe!
A więc tak?
Czyli jesteś głupia, brzydka i w ciągłym zagrożeniu?
W to wolisz wierzyć i wbijać sobie do głowy?
Jejku, przecież nie….ale tak jest, tak jest od zawsze i jakie to głupie tak się przemądrzać i mówić o siebie tak dobrze…
Tak, tak. To, co teraz czytasz, to moje myśli.
Dziś jednak myślę inaczej.
Robiłam wiele głupich rzeczy w życiu choćby to, że nie dbałam o siebie, że siebie kopałam, upokarzałam, że ja sobie sama odbierałam wolność, radość, miłość.
Tak. Ja.
I pewnego dnia postanowiłam z tym skończyć i pokochać siebie.
Zaczęłam od afirmacji, aby odkryć, że jestem kimś innym, niż tym, za kogo się uważałam.
Oto moje ukochane pozytywne afirmacje od których się uzależniłam.
Kocham siebie
Jestem mądra, wartościowa i godna miłości
Świat jest bezpieczny
Mam prawo żyć po swojemu
Przyciągam do siebie obfitość miłości i pieniędzy
Zasługuję na miłość i wszystko to, co w życiu najlepsze
Każdego dnia cieszę się doskonałym zdrowiem
Kocham te afirmacje. Uwielbiam cudowny stan umysłu, miłość do siebie i otwartość na świat. Nie, nie udaje mi się to zawsze ale podobno praktyka czyni mistrza 😉
Powodzenia!
Justyna




