Nasze Drogie Panie,
Pragniemy bardzo serdecznie podziękować za Wasze zgłoszenia do konkursu, za wiele wspaniałych i pięknych historii. Wybranie jednej spośród tak wielu wspaniałych opowieści było wyjątkowo trudne. Urzekło nas wiele historii, wzruszyły Wasze osobiste opowieści, zaciekawiły Wasze rozterki i problemy, z jakimi borykacie się na co dzień.
Nie zdołałyśmy zatrzymać się na jednej nagrodzie, ani na dwóch, postanowiłyśmy nagrodzić aż trzy prace!
Nagrodę główną, czyli metamorfozę oraz sesję zdjęciową, postanowiłyśmy przyznać Małgosi Rudnik, której historię możecie przeczytać poniżej. Małgosia ujęła nas swoją chęcią odnalezienie siebie na nowo, poszukiwaniem kobiecości i szczęścia w zdrowym ciele.
Wyróżniłyśmy Dorotę Paluch za wzruszającą i pełną ciepła oraz optymizmu opowieść o zmaganiu się z chorobą oraz życiu w nadziei, pogodzie ducha oraz zarażaniu optymizmem innych ludzi.
Drugie wyróżnienie przyznałyśmy Wioli Kowalskiej. Otrzymała je za to, że pokazała nam, że istnieją nauczyciele z powołania, oddani, ciepli, którym młodzi ludzie mogą powierzać swoje tajemnice.
Dorota i Wiola otrzymały od nas nagrody niespodzianki. Ich historie także możecie przeczytać poniżej.
Ale to nie wszystko. Mamy niespodziankę również dla każdej z Was, która się do nas zgłosiła!
Program Metamorfoza Wizerunku http://test.ipmedio.atthouse.pl/osobista-stylistka2/ to program, dzięki któremu możecie zmienić swój wygląd, ale również uwierzyć w siebie, dostrzec piękno i wzmocnić pewność siebie. To wyjątkowa okazja, aby zrobić coś dla siebie, poczuć się wyjątkowo i uwierzyć we własne możliwości.
Tylko dla uczestniczek konkursu wyjątkowe ceny za program Metamorfoza Wizerunku:
Program do 4 godzin – zamiast 600pln proponujemy 425pln, powyżej 4 godzin zamiast 800pln tylko 565pln.
Dodatkowo, jeśli wykupicie program Metamorfoza Wizerunku, możecie skorzystać z wyjątkowej sesji zdjęciowej w niepowtarzalnej cenie 495pln zamiast 1000pln.
Jeśli zdecydujecie się tylko na sesję zdjęciową, otrzymacie cenę 695pln zamiast 1000pln! Sesję zdjęciową wykona jeden z najlepszych fotografów w Warszawie Katarzyna Wieder www.paprochstudio.pl
Pamiętajcie, że każda z Was jest wyjątkowa, piękna i niepowtarzalna. Jeśli tego nie czujecie, potrzebujecie wzmocnienia, zmiany wyglądu i samopoczucia, to skorzystajcie z wyjątkowej oferty, którą przygotowałyśmy tylko dla uczestniczek konkursu!
Nagrodzone historie
1. Pierwsze miejsce dla Małgosi Rudnik
Witam
Mam na imię Małgosia. 19 miesięcy temu moje życie bardzo się zmieniło i potrzebuję odnalezienia się w tej nowej sytuacji. Ale może zacznę od początku.
Przez 24 lata byłam chora na cukrzyce typu I. Życie z tą chorobą spowodowało, że zawsze czułam się gorsza od innych, musiałam podporządkowywać się rygorom choroby a nie robieniu tego na co mam ochotę. Wewnętrzny bunt przeciw takiemu życiu doprowadził do tego, że właśnie 19 miesięcy temu jako pierwsza osoba w Polsce przeszłam izolowany przeszczep trzustki w celu wyleczenia z cukrzycy. Udało się i jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu. Spełniło się moje marzenie o zdrowiu. Nie oznacza to jednak, że nagle czuję się lepsza i szczęśliwsza z całego mojego życia. Bardzo zależy mi na byciu szczęśliwą kobietą. Wiem, że nie stanie się to z dnia na dzień ale od czegoś trzeba zacząć. Może od wzięcia udziału w konkursie? Jeśli raz już spełniło się marzenie to może ponownie uśmiechnie się do mnie szczęście 🙂 i wygram nagrodę jaką jest udział w programie „Metamorfoza – Pokoloruj swoje życie”.
Biorę udział w konkursie ponieważ zależy mi na zmianie mojego poczucia wartości oraz wyglądu zewnętrznego. Po przeszczepie jestem zdrowa i chcę również poprzez wygląd pokazać innym, że tak jest. Sama jednak nie mam pomysłu na takie zmiany i potrzebuję wsparcia profesjonalistów.
Jestem osobą, która aktywnie wspiera propagowanie transplantacji w Polsce. W związku z tym rozmawiając z ludźmi na ten temat padają różne pytania i jedno z nich bardzo mnie poruszyło: czy wyglądam normalnie jak każdy człowiek? Dlatego też zależy mi na atrakcyjnym wyglądzie ale i wierze we własne możliwości. Wtedy postawą i wyglądem będzie mi łatwiej wspierać tę akcję.
Odzywa się też we mnie próżność. Chcę przeżyć coś niepowtarzalnego, przygodę życia. Być przez chwilę najważniejsza, wyjątkowa. Każda kobieta o tym marzy ale nie każda mówi 🙂 Ja przeżyłam ciężkie chwile po przeszczepie (zabieg, powikłania, niepewność o życie itp.) i może dlatego coś przyjemnego dla ciała i ducha by sie przydało. Z nowym życiem zmiana wyglądu i podejścia do życia. Wygląd można zmienić z dnia na dzień gorzej ze zmianą wewnętrzną. Trudno jest wymazać z pamięci prawie całe życie i trudne doświadczenia.
Spełniło się moje marzenie o byciu zdrową mimo to ja ciągle szukam swojego miejsca i celu. Cieszę się z bycia zdrową ale czuję, że nie jestem do końca szczęśliwa bo ciągle czegoś szukam. Nie w pełni cieszę się tym co mam. Myślę o przyszłości martwiąc się o nią. Jestem tu i teraz. Chcę tu i teraz być szczęśliwa, dostrzegać wszystko co ważne tu i teraz.
Pozdrawiam
Małgorzata Rudnik
2. Wyjątkowe wyróżnienie dla Doroty Paluch
Szanowne Panie,
Mam na imię Dorota. Jestem młodą 32-letnią żoną i mamą dwójki chłopców 5-letniego Kuby oraz 2 – letniego Ignacego. W 2010 roku tuż przed Świętami Bożego Narodzenia zdiagnozowano u mnie nowotwór piersi. Niestety późno a można było wykryć go już 6 miesięcy wcześniej. W lipcu po samokontroli piersi( po zakończonej laktacji) wyczułam niewielkie zgrubienie. Od razu udałam się do ginekologa, który skierował mnie na badanie USG. Lekarz specjalista zauważyła w badaniu zmiany lecz powiedziała, że to pozostałość po laktacji nic złego się nie dzieje – czułam się uspokojona. Zleciła kontrolę po 3 miesiącach i na kolejnym badaniu zmianę określiła jako torbiel lub ropień lub stan zapalny. Od ginekologa dostałam antybiotyk a skorupiak wciąż się rozwijał… Ginekolog leczył mnie na zapalanie piersi i zastój pokarmu, mimo, że palpacyjnie wyczuwał guz o średnicy 5 cm nie zlecił głębszej diagnostyki. W końcu inny lekarz w grudniu skierował mnie na biopsję, która potwierdziła najgorsze. Po wielkim szoku i traumie pomyślałam cóż, stało się – trzeba się leczyć. „Skorupiak” (leczony antybiotykiem i Bromergonem) zaatakował już kości, płuca i wątrobę. Niestety doszło do złamania trzonów kręgów i konieczna była natychmiastowa operacja zabezpieczająca rdzeń kręgowy przed uszkodzeniem i paraliżem całego ciała. Od tamtego czasu nie mogę się schylać i niczego podnosić. Po operacji nie mogłam chodzić i do dziś w niektórych pracach domowych potrzebuję pomocy osób trzecich. Lekarze orzekli całkowitą niezdolność do pracy. Przeszłam chemioterapię i radioterapię, którą zakończyłam w lipcu 2011. Obecnie uczęszczam na rehabilitację, która mam nadzieję pomoże wrócić mi do pełniejszego życia.
Już byłam taka szczęśliwa, że chemia zadziała. W piersi zrobiło się zwapnienie, w wątrobie zmiana się bardzo zmniejszyła, w płucach też. Kolejne badania tomograficzne pokazywały, że jest regresja choroby.
Aż tu w lutym 2012 pojawiły się bóle głowy i tomografia potwierdziła najgorsze (:doszło do przerzutów do mózgu. Kolejne wizyty, kolejne konsultacje, aby znaleźć najlepsze rozwiązanie. Byłam pewna, że uda nam się coś załatwić w Gliwicach (chodziło o użycie cyberknife)
Niestety nie kwalifikowałam się, ponieważ miałam 5 rozsianych zmian. Finalnie trafiłam do CO na Ursynowie i trzeba było naświetlać całą głową, miałam zrobioną piękną maskę, wyglądałam jak Hanibal Lecter:)
Obecnie czuję się bardo dobrze, mam ogromne pokłady energii, żeby walczyć dalej mam dla kogo !!!!! Choroba bardzo zmieniła moje życie i moich bliskich, wcześniej to praca dzieci dom itp. W tej chwili cieszę się każdym dniem ,stałam się bardziej pogodną i wyciszoną osobą, dostrzegam zupełnie inne rzeczy, inne wartości są dla mnie ważne, przecież zdrowie i życie to najpiękniejszy skarb.!!!
Mąż chce zrobić mi tras i mały ogród, abym miała gdzie wypoczywać i codziennie patrzeć jak rośliny pięknie wyglądają, jak rosną, cieszę się, że zakwitły drzewka owocowe, że razem sadzimy maliny, borówki, kwiatki, że mogę pójść po konwalie do lasu. Uwielbiam patrzeć na moich szkrabów, którzy baraszkują w ogrodzie wymyślając co chwila inne zabawy i psoty.
Takie chwile mi wystarczają: proste, normalne, codzienne.
Pieniądze, które oczywiście są bardzo ważne w tej chwili zeszły na drugi plan. Od kiedy zachorowałam i nie pracuję nasza sytuacja finansowa uległa znacznemu pogorszeniu, ale wierzę że i to się ustabilizuję. W tej chwili mam orzeczoną przez ZUS niezdolność do pracy i jestem 32 letnią rencistką:)
Tak naprawdę nie wiem co będzie za miesiąc, za rok. W jaki sposób będzie rozwijać się moja choroba A MOŻE SIĘ ZATRZYMA? Wierzę, że doczekam synowych i pójdę z nimi na zakupy:)
Chyba każda dziewczyna , kobieta ( i Ja oczywiście też:)) marzy o takiej metamorfozie, która pomoże im przez chwile zapomnieć o szarej rzeczywistości, codziennych obowiązkach, chorobie. Dla mnie byłaby to cudowna odskocznia od ciągłych wizyt, konsultacji, kroplówek itp. Zawsze marzyłam o spotkaniu ze specjalistami, którzy pomogliby, doradziliby w sprawie ubioru, makijażu, odpowiedniej stylizacji, co zatuszować a co podkreślić . Niestety w tej chwili po radioterapii nie mam włosów, wiec fryzjer nie poszaleje z moją łysinką, ale chętnie wysłucham, jaki kolor bądź w jakiej fryzurze byłoby mi najlepiej( jak już urosną). Czemu potrzebuję metamorfozy? Chciałabym w końcu zrobić coś dla siebie, poczuć się przez chwilę tą wyjątkową, jedyną. Nie wiem czy zgłaszają się Panie z chorobami nowotworowymi , jeśli nie to JA chciałabym pokazać, że przy tej chorobie też można wyglądać pięknie, że trzeba dbać o siebie i przełamać wstyd , ponieważ u nas w Polsce nadal kobiety o tej chorobie nie mówią najchętniej pozamykałyby się w domach i czekały na najgorsze. Chciałabym również, aby pozostała dla moich synków i męża pamiątka w postaci profesjonalnych zdjęć, żeby wiedzieli jak mamusia wyglądała pięknie. W domu na korytarzu mam pustą ścianę, z którą za bardzo nie wiedziałam co zrobić, gdyby udało mi się wygrać konkurs na pewno zrobiłabym sobie tam fototapetę ze zdjęciem z sesji.
Pozdrawiam Panie serdecznie
Dorota Paluch
3. Wyróżnienie dla Wioli Kowalskiej
(w swoim wolny czasie) prowadzę chór w szkole. Młodzież zwierza mi się ze swoich tajemnic. Czuję się z tego dumna, wiem że jestem im potrzebna.
Brakuje mi czasu na zadbanie o siebie tak jak przed ślubem. Kiedyś regularnie chodziłam na siłownie, do kosmetyczki i fryzjera. Pensja nauczyciela jest niewielka więc dorabiam udzielając korepetycji. Cierpi na tym mój wygląd. Chciałabym przypomnieć sobie jak dbać o siebie. nadmienię jeszcze, że od urodzenia synka przytyłam i nie potrafię zrzucić nawet 5 kilu. Sama już nie wiem co robić. W ostatnim czasie coraz częściej łapie mnie depresja. Cierpię…
Bardzo ale to bardzo chciałabym wziąć udział w waszym programie i mam nadzieję, że zostanę wybrana.
Gorąco pozdrawiam
Wioletta Kowalska
Dziękujemy, zapraszamy i bądźmy w kontakcie. Relacje z metamorfozy oraz sesji zdjęciowej wkrótce…
Justyna&Debbie







