Tęsknię za życiem. Przez prawie trzy tygodnie moją główną stylizacją była piżama na zmianę z mięciutkimi dresami. Nigdy w życiu nie byłam tak chora i tak stęskniona za życiem, energią, smakami, zakupami z klientkami, przeglądami szaf i pisaniem kolejnych książek. Stęskniona za życiem, śmiechem, za ludźmi. Za robieniem, tworzeniem i byciem aktywną.
Tylko dwa razy byłam tak nieprzytomna i nieskłonna do życia. Wtedy, gdy poprzez cesarskie cięcie urodziła się moja córka i byłam kompletnie zrujnowana fizycznie i teraz, gdy dopadł mnie wirus. Dlatego też z ogromną przyjemnością wracam do pracy i zaczynam też ubierać się coraz bardziej wyjściowo, pomimo, że na razie jeszcze pracuję z domu szykując biblie stylu dla moich klientek. Zakładam kolory, piękne ubrania, bo mimo, że piżamy też mam piękne i wygodne, to szczerze mówiąc mam ich dosyć.
Wiem, że wiele z nas pracuje sporo z domu i jest to nie lada wyzwanie wyjść z łóżka i z piżamy, gdy szef nas nie widzi. Jednak wiem po sobie, że komfort nie tylko pracy ale po prostu życia jest znacznie lepszy wtedy, gdy o siebie dbamy. Co więcej – w domu często są domownicy, kurier potrafi przyjechać z przesyłką – i co wtedy? Wtedy okazuje się, że mówienie, że nam nie zależy na wyglądzie mija się z prawdą.
Jak więc się ubierać wtedy, gdy pracujemy z domu, aby było pięknie i wygodnie? Oto kilka moich sprawdzonych podpowiedzi.
Uwielbiam dresy – ale nie szmaty (wybacz!) bo tak często wyglądają nasze rzeczy „po domu”, a fajne, stylowe i wygodne ubranie. Takie propozycje znajdziesz naprawdę w wielu sklepach. Ja swoje ulubione dresy mam kolorowe, bluza koniecznie musi być z kapturem, ważny też jest intensywny kolor. Piękne i eleganckie dresy znajdziesz między innymi w sklepie Fashion Look Sylwia Wojtera.

Uwielbiam elegancję na luzie i takie oto sportowo eleganckie zestawy. Bielutkie trampki będą pasować idealnie do tego zestawu (jeśli lubisz chodzić w butach po domu) lub będą czekać jeśli po home office zdecydujesz się na wyjście. I nie musi to być koniecznie zawodowe wyjście, bo taki komplet sprawdzi się podczas wielu okazji. Ja osobiście kocham taki styl po prostu na co dzień. Znajdziesz go w sklepie Cloth Store.pl

Wybacz to określenie, ale szmat nie uznaję. Doskonale pamiętam, co to znaczy chodzić w szmatkach. Ja również tak jak i Ty miałam niegdyś problem ze stylem i chodzeniem w byle czym, bo nie wiedziałam w czym mogłabym chodzić. Zanim zostałam osobistą stylistką, to sama przeszłam rewolucję. Odkryłam swój styl, zdiagnozowałam swoją sylwetkę i typ kolorystyczny i wreszcie życie stało się prostsze. Teraz doradzam innym kobietom i uwielbiam zarówno swoją pracę i właśnie te kobiety, które się do mnie zgłaszają. Także Kochana jeśli mogę Ci pomóc, to już wiesz gdzie mnie znajdziesz i pomogę Ci bez względu na to, gdzie mieszkasz.
Kocham też dresowe, wygodne sukienki. Są bardzo komfortowe niczym dres, a jednak nie jest to dres. Uwielbiam łączyć je z klapkami bądź białymi tenisówkami. Jeśli zadbam też o włosy, nienaganny makijaż oraz ulubione perfumy, to taka stylizacja sprawi, że praca w domu będzie ogromnie przyjemna. Jeśli jednak wolisz bardziej zwiewne i dziewczęce sukienki, to te także znajdziesz w sklepie Laurella. To marka którą poznałam podczas przeglądu szafy u Krysi, która uwielbia dziewczęcy styl.

Osobiście kocham połączenie białej koszuli z jeansami. Taka propozycja zawsze się sprawdza i jest rozwiązaniem awaryjnym na każde nie mam co na siebie włożyć. Jestem jednak przekonana, że jeśli poznałaś swój styl, sylwetkę oraz typ kolorystyczny, to stylizowanie i kupowanie jest dla Ciebie znacznie łatwiejsze. Jeśli jednak nie, to napisz do mnie: info@jbsk.com.pl, a przybędę z pomocą.
Piękne białe koszule w różnych fasonach znajdziesz między innymi w sklepie Fashion Look Sylwia Wojtera w Radzyminie. Ten butik prowadzi nasza kursantka, osobista stylistka, która nie tylko pięknie Cię ubierze, ale też możesz zapisać się do niej na analizę kolorystyczną oraz diagnozę sylwetki.

Jak już wiesz kocham klasyczny look, bardziej sportowy niż elegancki, ale tak naprawdę to pomieszany. Moje klientki też go kochają i często z niego korzystają. Jest prosty i oparty na podstawowych elementach garderoby, czyli dobrze dobranych jeansach, t-shircie i marynarce. Kocham takie połączenie. Niby luz ale z klasą i szczyptą elegancji. W czasie home office też świetnie się sprawdzi. Jeśli nie lubisz marynarek, to fajną propozycją będzie też rozpinany sweter w serek. Jeśli będzie z dodatkiem kaszmiru to zapewne będzie bardziej wytworny niż sportowy. Swetry i marynarki znajdziesz w wielu sklepach, ale jeśli szukasz czegoś wyjątkowego, to koniecznie zajrzyj do sklepu Nanu, który prowadzi nasza kursantka, osobista stylistka przepełniona pasją i miłością do ubrań i kobiet, które ubiera.

Cudownego dnia!
Justyna Krawczyk
Style Coach




