-Czas czytania: 5 minut-
Jesień ma trochę złą prasę. Krótsze dni, mniej słońca, chłód, deszcz. Coraz wcześniej robi się ciemno i coraz częściej słyszymy o jesiennej chandrze. A ja myślę sobie: a gdybyśmy spojrzały na jesień inaczej? Nie jak na gorszą wersję lata, którą trzeba jakoś przeczekać do wiosny, ale jak na kolejny naturalny etap roku, który też jest nam po coś. Bo każda pora roku ma swoją energię. Wiosna budzi. Lato zachęca do bycia na zewnątrz, podróży i spontaniczności. Jesień trochę nas zatrzymuje. Zima jeszcze bardziej kieruje do środka. I może właśnie tego czasami potrzebujemy.
Nie przez cały rok musimy działać na najwyższych obrotach. Nie każdego dnia musimy mieć tę samą energię. Nie zawsze musimy biec. Jesień może być bardzo dobrym momentem, żeby zadać sobie pytanie: jak ja się właściwie mam? Nie: co jeszcze powinnam zrobić? Tylko: czego teraz potrzebuję?
Spis treści:
Ale zadbanie o siebie nie kończy się przed lustrem
Jeśli chcesz być lżejsza na wiosnę, nie czekaj do marca
Jesień może być także czasem zadawania sobie pytań
A może potrzebujesz najpierw uwierzyć w siebie?
Jesień nie musi być czasem przeczekiwania
Zacznij od tego, czego potrzebujesz właśnie Ty

Każda pora roku jest po coś
Uwielbiam zmienność pór roku. Naprawdę. Lubię lato, sukienki, słońce i długie wieczory. Ale lubię też moment, kiedy wyciągam z szafy pierwszy miękki sweter, zakładam botki, zapalam wieczorem świecę i zaczynam inaczej urządzać swoją codzienność. Nie chcę żyć cały rok tak samo. Natura tego nie robi. Drzewa nie próbują w listopadzie zachowywać się tak, jakby nadal był lipiec. I my też nie musimy.
Może zamiast walczyć z tym, że jesienią mamy trochę mniej energii, warto świadomie stworzyć sobie nowy rytm? Trochę więcej snu, trochę więcej ciepłych posiłków, trochę więcej domu, rozmów i książek. Może też trochę mniej rozpędzonego „muszę”. To nie jest rezygnacja z siebie. To może być właśnie powrót do siebie.
Zacznij od swojej szafy
Zmiana pory roku zawsze jest fantastycznym momentem na przegląd garderoby. Nie dlatego, że trzeba natychmiast pobiec do galerii handlowej i kupić wszystko, co jest modne tej jesieni. Wręcz przeciwnie. Najpierw zatrzymaj się przed własną szafą. Wyjmij rzeczy, których nie nosiłaś od roku czy dwóch. Sprawdź płaszcze, swetry, marynarki, spodnie i buty. Zastanów się, czy to nadal jesteś Ty. Czy dobrze się w tych rzeczach czujesz? Czy fason nadal służy Twojej sylwetce? Czy kolory dodają Ci energii? Czy kiedy zakładasz daną rzecz, masz ochotę wyjść z domu?
Bo szafa bardzo często opowiada historię kobiety, którą byłyśmy kilka lat temu. A przecież my się zmieniamy, nasze ciało się zmienia. Życie się zmienia. Praca, potrzeby, priorytety. Dlatego przegląd szafy jest czasami czymś znacznie większym niż porządkowanie ubrań. To małe pytanie: kim jestem dzisiaj i jak chcę siebie pokazywać światu?
Właśnie dlatego tak lubię przeglądy szaf. A kiedy już wiemy, co zostaje, czego brakuje i jaki kierunek chcemy obrać, wtedy wspólne zakupy naprawdę mają sens. Nie kupujemy przypadkowych rzeczy. Szukamy tych, które odświeżą garderobę i sprawią, że rano znów pojawi się myśl: „O, fajnie dziś wyglądam”. I czasami właśnie od takiego drobiazgu zaczyna się lepszy dzień.
Przeczytaj również: Jesienna garderoba i jesienny dobrostan. Jak przygotować ciało, głowę i szafę na chłodniejsze miesiące

Ale zadbanie o siebie nie kończy się przed lustrem
Od wielu lat pracuję z kobietami nad stylem. Z czasem coraz mocniej widziałam jednak, że trudno oddzielić to, jak wyglądamy, od tego, jak się czujemy. Możesz mieć idealnie dobrany płaszcz, ale jeśli jesteś ciągle zmęczona, źle śpisz i nie masz energii, sam płaszcz nie rozwiąże problemu. Dlatego dziś mówię o sobie Style & Wellness Coach. Interesuje mnie kobieta jako całość. Jej ubrania, pewność siebie, ciało, energia, sposób jedzenia i codzienne nawyki. Bo prawdziwe dbanie o siebie nie polega na perfekcji. Polega na tym, że zaczynamy siebie traktować jak kogoś ważnego.
Jeśli chcesz być lżejsza na wiosnę, nie czekaj do marca
Znam ten schemat bardzo dobrze. Jesień, potem święta, później styczeń i wielkie postanowienia. A potem nagle robi się marzec i pojawia się myśl: „Za chwilę lato. Muszę schudnąć”. A gdyby tym razem zrobić inaczej? Nie zaczynać kolejnej diety. Nie robić rewolucji. Nie wyrzucać połowy lodówki. Tylko wykorzystać jesień do spokojnego budowania nowych nawyków. Może zacząć od lepszego śniadania, większej ilości białka, większej ilości warzyw, regularniejszych posiłków i picia większej ilości wody. Do tego spacer, dwa treningi w tygodniu i trochę mniej podjadania wieczorem. Możesz też zacząć od bezpłatnej analizy składu ciała i sprawdzić jak mogę Ci pomóc również w tym temacie.
Nie wszystko naraz. Jedna mała zmiana, potem kolejna. I jeszcze jedna. Bo jeśli zaczniesz jesienią, to na wiosnę nie będziesz musiała zaczynać od zera. Być może będziesz już kilka kilogramów lżejsza. Ale jeszcze ważniejsze: będziesz miała nowe nawyki, które nie znikną po dwóch tygodniach. I właśnie o tym jest moja praca z kobietami w klubie zmiany nawyków żywieniowych Zdrowa Przestrzeń — nie o kolejnej diecie, tylko o zmianie relacji z jedzeniem i ze sobą. Pamiętaj, że jeśli mieszkasz daleko, pracuję również online.
Przeczytaj również: Co wspólnego ma przegląd szafy z przeglądem lodówki? – Odpowiada Style & Wellness Coach

Jesień może być także czasem zadawania sobie pytań
Dłuższe wieczory są świetnym momentem na coś, na co często nie mamy przestrzeni w środku lata. Na zastanowienie się. Czego ja chcę? Nie czego oczekują inni. Nie co wypada. Nie co „powinnam” zrobić w moim wieku. Tylko czego chcę ja.
Kiedy pisałam książkę „Jak być Szczęśliwą kobietą – 15 kroków”, nie chciałam stworzyć kolejnego poradnika mówiącego kobietom, jak mają żyć. Pisałam o własnej drodze, o zmianach, które sama musiałam przejść. O szukaniu siebie. Bo bardzo wierzę w to, że szczęście nie pojawia się nagle jako nagroda. Budujemy je małymi decyzjami.
W mojej kolejnej książce „Jak jedna, mała zmiana może odmienić Twoje życie” już sam tytuł zawiera to, w co głęboko wierzę: nie musisz zmienić wszystkiego. Czasami wystarczy naprawdę jedna decyzja. Jedno „tak” dla siebie. Jedno „już nie chcę tak żyć”. Jedno „spróbuję”. Może jesień jest właśnie dobrym momentem na tę jedną zmianę?
A może potrzebujesz najpierw uwierzyć w siebie?
Bo czasami problem nie polega na tym, że nie wiemy, co zrobić. Doskonale wiemy. Chcemy zmienić pracę, schudnąć, zacząć ćwiczyć, zmienić swój styl, założyć firmę, wyjechać, postawić granicę. Tylko gdzieś pod spodem pojawia się cichy głos: „A co, jeśli sobie nie poradzę?” Właśnie dlatego stworzyłam kurs online „Uwierz w siebie, jesteś tego warta”. To 10 dni ćwiczeń, pytań i pracy ze sobą, które mają pomóc Ci określić, czego naprawdę chcesz i w jakim kierunku chcesz iść. I jesień jest na taki proces wręcz idealna. Nie musisz nigdzie jechać. Możesz zrobić herbatę, usiąść wieczorem z notesem i zacząć przyglądać się sobie trochę uważniej. Nie po to, żeby szukać kolejnych rzeczy do naprawienia. Po to, żeby zobaczyć, ile już w Tobie jest.
Przeczytaj również: Chcesz być w formie na wiosnę? Zacznij dziś – jutro będzie za późno! Style & Wellness Coach mówi jak to zrobić

Jesień nie musi być czasem przeczekiwania
Możesz jej nie kochać. Naprawdę nie musisz zachwycać się każdym deszczowym porankiem, ale możesz wykorzystać to, co ze sobą przynosi. Zwolnienie, zmianę rytmu, więcej czasu w domu. Potrzebę otulenia, i zrobić z tego coś dobrego.
Możesz przejrzeć szafę i zobaczyć, czego już nie potrzebujesz. Możesz kupić jedną rzecz, w której poczujesz się cudownie. Możesz zacząć jeść śniadania, umówić się na analizę składu ciała, częściej chodzić na spacer, przeczytać książkę albo zrobić kurs, który pomoże Ci zatrzymać się na chwilę przy sobie. Możesz też po prostu wyłączyć telefon godzinę wcześniej, porządnie się wyspać, spotkać z kimś, kogo kochasz, albo usiąść w ciszy i zapytać siebie: Jak chcę się czuć, kiedy przyjdzie wiosna? Nie tylko jak chcę wyglądać. Jak chcę się czuć. Może lżej, zdrowiej, silniej, piękniej, spokojniej. Bardziej sobą. I wtedy jesień przestaje być porą roku, którą trzeba przetrwać. Staje się początkiem czegoś nowego. Bo każda pora roku jest po coś. A może ta jesień jest właśnie po to, żebyś trochę mniej zajmowała się wszystkim dookoła, a trochę bardziej sobą?
Zacznij od tego, czego potrzebujesz właśnie Ty
Jeśli czujesz, że chcesz zacząć od wyglądu, możemy zrobić przegląd szafy albo wspólne zakupy i odświeżyć garderobę tak, żeby znów naprawdę do Ciebie pasowała. Jeśli chcesz odzyskać energię, zmienić sposób odżywiania i poczuć się lżej, możemy zacząć od analizy składu ciała i spokojnej zmiany codziennych nawyków żywieniowych. Jeżeli potrzebujesz zatrzymać się i na nowo uwierzyć w siebie, możesz sięgnąć po moje książki albo kurs online „Uwierz w siebie jesteś tego warta”. Nie musisz robić wszystkiego. Wybierz jedną rzecz. Bo czasami właśnie jedna mała zmiana uruchamia wszystkie kolejne.
Justyna Krawczyk
Style & Wellness Coach
Kim jestem? Jestem właścicielką i założycielką marki Jak Być Szczęśliwą Kobietą, pierwszą w Polsce licencjonowana Style Coach (stylistka + life coach w jednym), właścicielką szkoły dla stylistek New Style Academy. Od 2025 pomagam również w zrzucaniu nadmiernych kilogramów i odzyskiwaniu energii jako Wellness Coach. Uczę nie tylko odkrywania swojego stylu i wiary w siebie, ale również zmiany nawyków żywieniowych na pyszne, zdrowe i wspierające. Wierzę, że każda kobieta zasługuje na to, aby czuć się piękną każdego dnia. Uważam, że każda z nas jest wartościowa i wyjątkowa. Często powtarzam: jeśli tego nie czujesz, to nie znaczy, że taka nie jesteś. To oznacza jedynie, że jeszcze tego nie odkryłaś.
Pomagam kobietom wydobyć wewnętrzne piękno, odkryć styl swojej duszy, podpowiadam jak uwierzyć w siebie tworząc spójną całość. Swoim przykładem pokazuję jak być szczęśliwą kobietą, nie bez problemów, a mimo nich. Moją misją jest dodawanie innym skrzydeł.





