Często narzekamy na życie, że jest nie takie jak byśmy chcieli, aby było, nie zdając sobie sprawy z tego, że to my tworzymy ten świat. Więc jeśli chcemy zmieniać świat, to zmiany warto zacząć od siebie.
Dlaczego boimy się tych zmian?
- Bo generalnie boimy się wszelkich zmian. Wolimy zostać w bagnie tylko dlatego, że jest znajome, tak bardzo obawiając się tego, co nieznane i nowe
- Myślimy, że z nami jest wszystko w porządku, że to inni powinni się zmienić. Nie chcemy się przyznać do błędów, bo nasze ego nam na to nie pozwala i zatrzymuje nas tym samym w rozwoju
- Nie chcemy czuć się zepsuci, więc wolimy pozostać w kłamstwie. Zapominając o tym, że zepsuci nie jesteśmy i nie ma tu co naprawiać, ale za to jest dużo do odkrycia
Tymczasem to jedna, mała zmiana może naprawdę odmienić nasze życie…
Wiem to z autopsji i nawet napisałam o tym książkę.
Nie widzę innej drogi rozwoju i odkrywania swojego potencjału niż ta droga w której trzeba skoncentrować się na sobie i na poszukiwaniu prawdy. Ja też mam za sobą odkrycia, których mogłabym się wstydzić. Ale tylko dlatego, że sama przed sobą się do nich przyznałam, to mogłam coś zmienić, odszukać prawdy w sobie, której bym nie dostrzegła nie przechodząc najpierw przez piekło prawdy i niewygody. Katować jednak siebie nie zamierzam, chcę być po swojej stronie i wspierać siebie na drodze dalszych odkryć. Bo to, co odkryłam dotychczas niezwykle mnie motywuje i zachęca do dalszych poszukiwań.
Od czego więc zacząć zmiany myślenia?
Weźmy na przykład stwierdzenie: nie zasługuję na szczęście, albo już nie będę szczęśliwa lub też nie zasługuję na miłość.
- Co czujesz i jakie emocje wywołują w Tobie te stwierdzenia? Smutek, żal, a może nawet brak chęci do życia? Zatrzymaj się i poczuj głęboko, co czujesz, gdy mówisz takie bądź inne słowa.
- Czy to jest najprawdziwsza prawda? Czy naprawdę możesz siebie zapewnić, że nie zasługujesz na szczęście lub też, że nigdy nie będziesz szczęśliwa? Skąd w Tobie taka pewność?
- Jak byś się czuła, gdybyś sama przestała produkować te myśli? Jak byś zaczęła każdy dzień, jak zaczęłabyś patrzeć w przyszłość? Czy nie jest Ci lżej bez tych ściągających Cię w dół myśli?
Kochana, jedno wiem na pewno. Każda z nas zasługuje na wszystko to, co najlepsze. Na miłość, na szczęście i życie o jakim marzysz. Możesz uwierzyć w siebie i zacząć żyć pełną piersią. Zacznij łapać swoje negatywne myśli i zamieniać je na bardziej optymistyczne. Uśmiechnij się do życia, a zobaczysz, że życie odpowie Ci tym samym.
Skąd to wiem?
Sprawdziłam!
Justyna Krawczyk
Style Coach
Zdjęcie: Ania Fauzer




