7 kroków – jak stać się stylową, szczupłą i szczęśliwą kobietą – podpowiada Style & Wellness Coach

jEPoVhpp

Udostępnij

-Czas czytania: 5 minut-

Kiedyś myślałam, że muszę się dostosować. Do oczekiwań innych, do schematów, do pracy, która „dawała bezpieczeństwo”, ale odbierała radość. Do ciała, które niby było „ok”, ale nie było moje. Do życia, które nie miało smaku.

Dziś wiem jedno: każda z nas ma prawo żyć tak, jak chce. Budować swoje życie, styl i codzienność w zgodzie ze sobą. Dla mnie tą codziennością stało się życie, które opiera się na trzech ważnych elementach: stylowa, szczupła i szczęśliwa. Bo kiedy jestem stylowa, dbam o swój wizerunek – czuję się piękna. Kiedy jestem szczupła – mam energię i lekkość. Kiedy jestem szczęśliwa – mogę dawać z siebie innym to, co najlepsze.

Dziś podzielę się z Tobą 7 krokami, które pomogły mi zbudować ten stan. Może będą też początkiem Twojej zmiany?

Spis treści:

1. Uznaj, że masz prawo do szczęścia

2. Ubierz się w swoją siłę

3. Zadbaj o swoje ciało – nie dla wyglądu, ale dla siebie

4. Rób to, co kochasz – i zapalaj innych

5. Przestań się godzić na życie, które nie jest Twoje

6. Zmień nawyki – małymi krokami

7. Uwierz, że możesz – i idź po swoje

1. Uznaj, że masz prawo do szczęścia

Nie musisz niczego udowadniać. Nie musisz być idealna. Masz prawo być SOBĄ. Żyć po swojemu. Ubierać się tak, jak czujesz. Wiem, brzmi łatwo a wcale łatwe nie jest. Doskonale to rozumiem, bo sama przez to przechodziłam i wciąż zdarza mi się zastanawiać czy postąpić jak trzeba, czy jak czuję, że chcę. W momencie, gdy przestałam tak bardzo się starać „być taka jak trzeba”, zaczęłam być taka, jak chcę. I to był początek prawdziwej wolności.

Pracuję nad nią każdego dnia i to nie jest łatwe. Bo wyobraź sobie ptaka, który całe życie mieszkał w klatce i marzył o wolności. Kiedy już się na nią wydostanie, to będzie musiał uczyć się żyć na nowo w warunkach, których nie zna. Więc nawet jeśli za czymś tęsknimy i marzymy, to wcale nie musi być to łatwe kiedy tam dotrzemy. To jak budowanie nowej historii, nowej drogi, której większość nie przeszła. Utarte drogi są łatwiejsze, za to te mniej uczęszczane są ciekawsze i często bardziej spójne z tym, kim naprawdę jesteśmy. Obawiamy się jednak rzucać się w oczy, wyróżniać z tłumu i iść pod prąd. Jednak ja nie widzę innej drogi i taką właśnie drogę wybieram. Napisałam o tym w książce „Jak jedna, mała zmiana może odmienić Twoje życie„, bo chcę naprawdę w pełni przeżyć swoje życie, a nie tylko żyć z dnia na dzień bez świadomości, że to mój wyjątkowy czas.

Dla wielu mój rozwód, własna firma i wyprowadzka na wieś była szaloną decyzją. Dla mnie to najlepsze decyzje w moim życiu.

2. Ubierz się w swoją siłę

Pracuję jako stylistka nie dlatego, że lubię sukienki (choć lubię!). Pracuję, bo wiem, że strój to lustro tego, co w nas. Kiedy ubierasz się w zgodzie ze swoją sylwetką, energią i kolorem – zaczynasz błyszczeć. Dosłownie. To nie jest magia, to świadomość. Osobista stylistka nie tylko zmienia szafę – zmienia sposób, w jaki kobieta patrzy na siebie.

Nie tak dawno ubierałam Malwinę, którą widzisz na zdjęciach. To, co się z nią działo, jak się zmieniała w kobietę pełną wdzięku, dobrej energii i radości było wręcz nie do opisania. W takich momentach jestem tym bardziej pewna, że te kilkanaście lat temu podjęłam słuszną decyzję, wtedy gdy nie chciałam już szukać pracy w kolejnej korporacji, tylko gdy podjęłam decyzję o zagranicznych studiach w Style Coaching Institut w Londynie. Poszłam za sercem, otworzyłam własną firmę, połączyłam pracę stylistki z trenerem rozwoju osobistego i zostałam pierwszą w Polsce licencjonowaną Style Coach. Sama przeszłam ogromną przemianę, a teraz mogę dawać tę wartość innym. Bez względu na to, czy spotkamy się na wspólnych zakupach czy podczas wspaniałego stylowego kursu online. Każde spotkanie jest piękne, prawdziwe i zmieniające życie.

Przeczytaj również: Dlaczego zostałam trenerką wellness? Bo ubranie nie przykryje zmęczonego ciała…

3. Zadbaj o swoje ciało – nie dla wyglądu, ale dla siebie

Byłam tam. Zmęczona, ospała, z rozregulowanym cukrem, coraz częściej nie mieszcząca się w ubrania. Dziś wiem, że ciało to mój dom. I lubię ten dom. Nie mam oponki, nie mam zachcianek – mam energię, mam równowagę, odżywiam się pysznie i zdrowo i wcale nie chodzę głodna! Nie zrobiłam tego jednak sama. Dziś śmieję się i powtarzam, że trzeba uważać o czym się marzy i jakie prośby wysyłasz do Wszechświata.

Bo ja od kilku lat chciałam postawić kolejny krok, chciałam się rozwijać i wnieść do swojej firmy coś nowego. Wiedziałam, że to musi wspierać przede wszystkim mnie, być wartościowe i fantastyczne dla mnie. Ja już nie chcę „jakiejś” pracy w biurze, przypadkowej, oby tylko była. Ja chcę robić rzeczy fantastyczne, które pomagają mi stawać się lepszym człowiekiem. Szukałam, myślałam, czytałam i otwierałam się na nowe. Priorytetem było zdrowie, zrzucenie nadwagi i zdrowe odżywianie, nie na chwilę, ale na stałe. Czyli to z czym sobie już nie radziłam, a wciąż było bardzo ważne.

Pewnego dnia pojechałam na przegląd szafy do Gosi i gdy ją zobaczyłam, to oniemiałam. Wyglądała jeszcze piękniej niż siedem lat temu, kiedy pierwszy raz ją poznałam, a po drodze urodziła dwójkę dzieci. Gosia to trenerka wellness, właścicielka klubu zdrowego odżywiania w Warszawie. Postanowiłam jej zaufać i oddać się w jej ręce, bo wiedziałam, że nie dam sobie rady sama. Efekty naszej wspólnej pracy przeszły moje najśmielsze oczekiwania, dlatego też zrobiłam kolejny krok i dziś, jako Style & Wellness Coach pomagam innym kobietom przejść podobną drogę. Drogę do bycia stylową, szczupłą i szczęśliwą. Więc jeśli jesteś gotowa na swoją darmową konsultację wellness online, to koniecznie napisz do mnie: info@jbsk.com.pl

Przeczytaj również: Zrzuciłam kilogramy, ale odzyskałam coś więcej – dzięki kobietom, które były obok – historia Style & Wellness Coach

4. Rób to, co kochasz – i zapalaj innych

Kocham ten cytat: „Aby zapalać innych, sama musisz płonąć.”
To jest moje motto. Bo kiedy robię to, co kocham – ubieram kobiety, prowadzę szkolenia, rozmawiam z klientkami, pomagam im zrzucić zbędne kilogramy, odzyskać siebie i na nowo uwierzyć w siebie – wtedy płonę. Zmieniam życie innych kobiet, ale najpierw zmieniłam swoje. I Ty też możesz!

Nie jesteś w tym sama. Jeśli jesteś gotowa na odkrycie stylu, zmianę w swojej szafie i w głowie, to napisz do mnie. Umówimy się na konsultację stylistyczną, przegląd szafy lub wspólne zakupy. Jeśli chcesz zacząć od zmiany sylwetki, to zapraszam Cię na darmową analizę składu ciała online.

„Stylowa, szczupła i szczęśliwa – to nie ideał z Instagrama, ale codzienny wybór. Wybór, by żyć w zgodzie ze sobą, ubierać się z miłością i dbać o siebie nie dlatego, że muszę… tylko dlatego, że chcę.”
Justyna Krawczyk, Style & Wellness Coach

5. Przestań się godzić na życie, które nie jest Twoje

Korporacja. Obowiązki. Powinności. Te słowa były kiedyś moją codziennością. Ale czy dawały radość? Nie. Dawały zmęczenie i frustrację pomimo podziwu innych, gestów uznania, a nawet zazdrości, że zaszłam tak daleko. Zgodziłam się na za dużo, co nie było moje. Aż w końcu powiedziałam: stop, wybieram siebie.

Pamiętam spotkanie z byłą znajomą z korporacji. Rozmawiałyśmy przez chwilę, ja właśnie tworzyłam swój biznes, a ona kontynuowała karierę w korporacji. Nagle powiedziała: kiedyś byłaś kimś, pracowałaś w międzynarodowej korporacji, a teraz masz jedynie małą firmę.

Przyznam, że byłam w szoku, zatkało mnie i nie wiedziałam co powiedzieć. Dziś wiem, że bycie kimś ma różne definicje. Dla jednych to kariera w korporacji, dla innych życie po swojemu, mały biznes i realizacja codziennych marzeń. I choć tamte słowa mnie zabolały, to muszę przyznać, że nigdy wcześniej nie czułam się „kimś” tak mocno jak dziś. Kimś, kto miał odwagę postawić na biznes z serca, zacząć wszystko od nowa, kompletnie zmieniając branżę, zacząć od zera, z kredytem na mieszkanie i malutkim dzieckiem w domu. Iść pod prąd, słuchać siebie, napisać i wydać książki, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego, ubrać setki kobiet, otworzyć swoją szkolę dla stylistek, poprowadzić setki szkoleń i warsztatów.

Tak, to może niewiele, ale dla mnie to ogrom.

Przeczytaj również: Styl to Twoje drugie „ja” – co mówi o Tobie, zanim się odezwiesz?

6. Zmień nawyki – małymi krokami

Styl nie zmienia się w jeden dzień. Ciało nie zmienia się w tydzień. Szczęście nie przychodzi po jednej przeczytanej książce. Ale wszystko zaczyna się od decyzji. Od jednego zdrowego śniadania. Od jednej sukienki, która pasuje do Ciebie, a nie do trendów. Od jednej rozmowy, w której mówisz: nie chcę już tak żyć, jestem gotowa na zmiany.

Zapisując się na terapię powiedziałam „tak” dla mojego szczęścia. Otwierając swoją firmę, powiedziałam „tak” dla mojej realizacji zawodowej. Mówiąc „tak” Gosi, trenerce wellness powiedziałam „tak” swojemu ciału i dałam sobie szansę na zmianę. Wiem, może się nie udać, przecież i ja mam za sobą wiele prób, błędów i porażek. Ale wiesz co? Kolejnego dnia gdy się obudzisz, znów możesz podjąć decyzję.

7. Uwierz, że możesz – i idź po swoje

Dziś jestem kobietą spełnioną mimo, że moje życie jest pełne wyzwań i trudności. Jestem spełniona nie dlatego, że wszystko mam, ale dlatego, że żyję po swojemu i stawiam się do swoich marzeń, celów i planów. Uczę się codziennie, ale już nie chcę siebie zmieniać – tylko rozwijać. Stylowa, szczupła i szczęśliwa, to nie trzy ideały. To trzy decyzje, które podejmuję każdego dnia.

I jeśli ten tekst Cię poruszył – to znaczy, że Ty też jesteś gotowa. A ja jestem tutaj, żeby Ci w tym pomóc💛

Napisz do mnie jeśli masz decyzję w sobie. Wybierz od czego chcesz zacząć, od zmiany stylu czy nawyków żywieniowych. Postaw ten pierwszy krok, a zobaczysz, że zadzieje się magia.

Justyna Krawczyk

Style & Wellness Coach

Zapisz się do Newsletter'a

Bądź na bieżąco

Przeczytaj więcej

Nazywam się Justyna Krawczyk. Jestem właścicielką i założycielką firmy Jak Być Szczęśliwą Kobietą, licencjonowaną Style Coach™ (Osobista Stylistka i Life Coach w jednym).

POZNAJ KURS

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTER'A

Shopping Cart
Przewiń do góry

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.