
Ciałopozytywność – granica między akceptacją, a bylejakością
-Czas czytania: 3 minuty- Nie wiem, czy też to zauważyłaś, ale w ostatnich latach coraz głośniej mówi się o ciałopozytywności. I dobrze! Bo przez dziesięciolecia żyłyśmy w przekonaniu, że istnieje tylko jeden słuszny wzór idealnego ciała – smukła sylwetka, brak cellulitu, gładka skóra, jędrność tu, talia tam. A jeśli nie wpisujesz się w ten kanon?…



