BlogMęskim okiem

Jesteś twórcą każdej kolejnej chwili

Od 24 października 2012 brak komentarzy

Książeczka jest dosyć skromna, raptem 150 stron niewielkiego formatu. Chris Prentiss – „Zen współczesnych”. Znalazłem w niej wiele inspirujących cytatów, bardzo podoba mi się ten zaczerpnięty z Dharmapady:

 

To, kim jesteśmy,

Ma źródło w naszych myślach.

Bazuje na naszych myślach,

Jest stworzone z naszych myśli.

 

Myślenie jest bardzo złożonym procesem, praktycznie każda świadoma chwila naszego życia jest wypełniona myślami. Wprost niemalże nie można przestać myśleć. Nawet powiedzenie – „Jesteś taki bezmyślny” nie oznacza przecież, że ktoś nie myślał w ogóle, lecz raczej, że z naszego punktu widzenia myślał w niewłaściwy sposób lub też myślał o tzw. „niebieskich migdałach”.

Świadome myślenie wymaga już pewnej uwagi, mentalnego wysiłku. Jak to jest, że tak często myślimy o naszym życiu, o naszej przeszłości, co gorsza także o przyszłości źle? Widzimy wszystko w czarnych barwach?

Jak duży jest wpływ otoczenia, w którym żyjemy na jakość naszych myśli? Zwróćcie uwagę na przeważający ton wiadomości w prasie, telewizji, internecie. Katastrofy, skandale, nieszczęścia, z rzadka przebije się jakaś dobra wiadomość, głównie wtedy, gdy dotyczy czegoś, co ma stanowić powód do dumy narodowej. A i tak, za chwilę, okaże się, że sukces był niepełny, pojawi się masa fantastycznie zjadliwych i złośliwych komentarzy, bo przecież mogło być jeszcze lepiej, tylko wiecie, My Polacy wszystko potrafimy spieprzyć…

Dobra wiadomość, to żadna wiadomość – czy takie myślenie nam się także udziela? Jeżeli już myślę o sobie, o swoim życiu, to znaczy poświęcam temu jakiś czas i wysiłek. Skoncentrowanie się przez 10 minut na moich porażkach życiowych, rozpamiętywanie krzywd wymaga tyle samo wysiłku, co dziesięciominutowe przypomnienie sobie moich sukcesów, wyrażenie wdzięczności za to co mam i ufne, pełne nadziei spojrzenie w przyszłość.

To kwestia wyboru pewnych przekonań. Znacie tzw. Prawa Murphy’ego? Niektórzy całkiem poważnie powtarzają: Jeżeli coś może pójść źle, to na pewno tak się stanie (Jest też inna forma tego prawa mówiąca o tym, że kromka chleba zawsze upadnie masłem na dół). Jeśli na tym oparta jest ich życiowa filozofia, to jedyne momenty satysfakcji przeżywają wtedy, kiedy mogą powiedzieć: „A nie mówiłem?”. Albo nic nie mówią, bo nawet nie zaczynają działać, co zresztą jest logiczne, gdyż jak ma się nie udać, to po co się wysilać.

Warto przejrzeć założenia swojej życiowej filozofii. Może dojdziemy do wniosku, że bardzo często to, co nas ogranicza, to myśli w naszej głowie. I że warto zainwestować czas i wysiłek w myślenie konstruktywne i dać sobie szansę na zmianę. Jak powiedział Mistrz Zen Seung Sahn:

Mówisz, że możesz – to możesz.

Mówisz, że nie możesz – to nie możesz.

Więc sobie wybierz

 

Jarek

Leave a Reply