BlogPsychologicznie, kobieco

Jest piekna, mądra, wrażliwa…i co z tego?

Od 26 stycznia 2017 brak komentarzy

Prowadziłam duże szkolenie z dress codu w firmie kosmetycznej. Agatę poznałam przy windzie tego dnia, gdy podpisywałam umowę o współpracy z dyrektorem HR. I choć wtedy jeszcze ze sobą nie rozmawiałyśmy, czułam, że to niezwykła dziewczyna. Spotkałyśmy się kilka tygodni później na szkoleniu. Siadła w pierwszym rzędzie bardzo zaciekawiona warsztatem. Wokół niej roztaczała się niezwykła aura. Nie wiem nawet do końca jak ją nazwać. Ale czuć było, że to dobra, kochana i niesamowita dziewczyna.

Obok niej siadały kolejne uczestniczki spotkania i z każdą przez chwilę porozmawiała, każdą przywitała z niewiarygodnym uśmiechem. Była śliczna i mądra. Do tego serdeczna i wspierająca. Gdy inni mieli problemy, nie dawali sobie rady z ćwiczeniami czy zadaniami, ona była pierwsza do pomocy.

Po części szkolenia dla kobiet odbyło się szkolenie dla mężczyzn. Często w tak licznych grupach znajdzie się ktoś, kto koniecznie chce się wyróżnić, nie koniecznie za to w dobry sposób. Adam pajacował od samego początku. Lekceważył moje prośby, często mi przerywał. Był arogancki a jego żarty były wysoce niesmaczne.

Byłam zaskoczona, gdy dowiedziałam się, że Agata spotyka się właśnie z nim. Po szkoleniu odbywały się konsultacje z pracownikami. I o tym dowiedziałam się nie od niej a od niego. Chwalił się, że wyrwał najfajniejszą laskę w firmie a ja nie mogłam się nadziwić jak to jest możliwe.

Z Agatą spotkałyśmy się podczas sesji coachingowych kilka miesięcy potem. Chciała przepracować swoją niską samoocenę i fakt, że Adam ożenił się kilka tygodni temu. Spotykał się z nią w tym samym czasie co ze swoją narzeczoną. Bez skrupułów obiecywał jej wspaniałe życie podczas, gdy wieczorami wybierał zaproszenia na ślub i robił listę gości.

Agata nie mogła się pozbierać a ja nie mogłam się otrząsnąć. Nie mogłam uwierzyć w to, że tak niezwykła dziewczyna, piękna, mądra, wspaniała, serdeczna, kochana, może spotykać się z takim palantem a potem opłakiwać jego odejście.

Wkrótce jednak zrozumiałam, że nie ma znaczenia jak bardzo mądre czy piękne jesteśmy. Znaczenie największe ma to, z jakiego domu pochodzimy, co dostałyśmy od najbliższych. W jakim duchu wyrastałyśmy, co zostało nam wpojone.

Agata wyszła za mąż jako bardzo młoda dziewczyna. Trochę pod presją innych, trochę ze strachu. Kilka tygodni po ślubie spotkała miłość swojego życia. Rozwiodła się a rodzina ją znienawidziła. Przestali się do niej odzywać i zabronili powrotu do domu. Agata od dziesięciu lat nie widziała swoich rodziców. Nie odezwali się nawet wtedy, gdy jej chłopak, wielka miłość, zginął w wypadku samochodowym. Murem stała za nią jedynie babcia, która kochała ją ponad wszystko. Agata tylko dzięki niej przetrwała ale wszystko to, co stało się w jej życiu wpłynęło na nią druzgocąco.

Wkrótce zrozumiałam jak szalenie ważne jest to, jak zostałyśmy wychowane, jaki bagaż dostałyśmy od rodziców, co zostało nam wpojone. Żadna mądrość i uroda nie gwarantuje nam wysokiej samooceny. Podstawa leży zupełnie gdzieś indziej.

Justyna

Style Coach

16176750_1845195979102372_502820520_nowe

 

CHCĘ WZIĄĆ UDZIAŁ