BlogPsychologicznie, kobieco

Co sprawiło, że stałam się silna. 10 głównych zasad

Od 4 stycznia 2017 brak komentarzy

Siadłam i napisałam. W pięć minut. Jakbym to wiedziała od zawsze. Można by zrobić z tego listę postanowień noworocznych. I może tak zrobię. Bo wszystkie te zasady są cholernie ważne. To moje 10 przykazań na szczęśliwe życie. Oto one:

  1. Jeśli się boisz, zrób to!

I to jest wyzwanie! Ale wydaje mi się, że nie ma innej rady. Jeśli się boisz latać, to musisz wsiąść w samolot i polecieć. Ja tak robię, ale nie obeszło się bez środków uspokajających. Są też terapie na których można przepracować lęk. Jest jego przyczyna i można się z nią rozprawić. To dla chętnych.

Przeczytałam kiedyś cudowną książkę „Nie bój się bać” Susan Jeffers i zrozumiałam, że nie ma innego sposobu. Trzeba zrobić dokładnie to, czego się boimy. Zrozumiałam też, że nie chcę pożyczać książek, bo tej wspomnianej nigdy nie odzyskałam. Także droga klientko (niestety nie pamiętam która), oddawaj! 😉

  1. Słuchaj swojej intuicji

To podstawa. Słuchamy innych, wchodzimy w stereotypy jak w masło a siebie zostawiamy na szarym końcu. Jeśli w ogóle. Musiałam zrobić z tym porządek. Trochę to trwało i nadal muszę się pilnować ale najważniejsza i święta jest moja intuicja. Nie to, co powinnam, co mi życie daje a to, co czuję. Nie raz się o tym przekonałam. Pamiętam projekt międzynarodowy w który nie weszłam. Wokoło rozpętało się piekło. Jak to nie skorzystałaś, taka szansa, nienormalna jesteś??? No może i jestem ale czułam, że nie chcę, że nie mogę i dzięki swojej intuicji nie weszłam w to. I wiesz co? To była świetna decyzja!

  1. Mów, co myślisz

To nie musi oznaczać, że musisz obrażać innych. Ale jestem za szczerością. Jeśli się da to w kulturalnym wydaniu. Ostatnio prowadziłam coaching z cudowną kobietą, która miała problem, aby mówić co myśli. Zawsze obawiała się, że… powie, a ten ktoś będzie w przyszłości jej szefem i będzie się nad nią znęcał. Ja powinnam się bać bo kobieta, której powiem, że nie podoba mi się jak się zwraca do mojego dziecka może mogłaby być moją klientką, a tak to nie będzie i ja nie zarobię i same straty. Nie będzie to trudno. Inna będzie. Ale tej konkretnej powiem, że nie podoba mi się jak się zwraca do mojego dziecka. Postaram się zapanować nad emocjami choć wiem, że może to być trudne.

  1. Wywal ludzi, którzy źle na Ciebie wpływają

Pisałam o tym w swojej książce „Jak Być Szczęśliwą Kobietą – 15 kroków” i powtórzę to również tutaj. Nie ma co ich zatrzymywać, tylko dlatego, że mogą się na coś przydać, bo nie umiesz im odmawiać. Powiem Ci coś. Musisz się tego nauczyć. Może nie musisz, ale warto to zrobić. To zdecydowanie lepiej brzmi. Wiem, to nie jest proste. Z tym moje klientki na kursie online „Uwierz w siebie. Jesteś tego warta”, miały największy problem. Problem, aby powiedzieć: słuchaj, jesteś dla mnie niemiła. Krytykujesz mnie, odbierasz mi energię, nie dzwoń więcej proszę. Ale żeby słuchać tych bredni to nie miały problemu.

  1. Uwierz w siebie

To niejako jest połączone ze słuchaniem intuicji. Tylko, żeby się do niej dokopać to trzeba czasu i wytrwałości. Ja tę intuicję widzę gdzieś pod stertą wielu lat, ludzi, nakazów, kompleksów. Gdzieś na samym spodzie. Trzeba to wszystko zrzucić, otrzepać się i zacząć trochę na nowo. Bo jeśli wierzysz w siebie, to zaczynasz żyć naprawdę. Zaczynasz żyć swoim życiem.

  1. Otaczaj się wspaniałymi ludźmi

To ważne. Pięknymi, wartościowymi, mądrymi. Dzięki którym stajesz się silniejsza. Dzięki którym możesz się rozwijać. Ale pamiętaj – trzeba brać ale i trzeba dawać. Doceniać wspaniałych ludzi, dzięki którym i Ty czujesz się wspaniała.

  1. Restart jest równie ważny jak solidna i żmudna praca

Bo inaczej można zaliczyć totalny zjazd. Ostatnie miesiące to było istne szaleństwo. Praca non stop, spanie po 4 godziny. Pracowałam nad książką, to było ważne. Wiedziałam, że muszę docisnąć. Miałam termin, niczego nie zawalałam a i tak książka pojawiła się z trzy tygodniowym opóźnieniem. No cóż. Zdarza się. Byłam w takim trybie, że nawet, gdy projekt się zakończył, a książka została wydana, ja nie potrafiłam przestać wciąż pracować i wciąż spać po 4 godziny. Coraz więcej zmarszczek i worki pod oczami to najmniejszy problem. Stałam się drażliwa i wkurzająca. Na szczęście nie ślepa. Zobaczyłam, że cierpią na tym moi najbliżsi i zapadłam w sen na cały weekend a potem zaczęłam wracać na odpowiednie tory.

  1. Podejmuj odważne decyzje

Odważne bo w zgodzie ze sobą. No bo niestety tak jest. To nie jest standard. Wciąż żyjemy w tym, co się powinno i jak trzeba, więc podejmowanie decyzji w zgodzie ze sobą nadal nazywam odważnymi. I tu znów odniosę się do intuicji. Po raz trzeci, więc coś jest na rzeczy! A mianowicie do tego, że jest ona cholernie ważna.

  1. Ucz się ucz, bo nauka to ogromna przyjemność

Myślisz może, że jestem kujonem i że zaraz dam Ci wykład, że nauka to potęgi klucz i że najważniejsza jest nauka i czerwony pasek na świadectwie. Nic podobnego. Nigdy nie miałam czerwonego paska i nigdy nie byłam najlepsza w tej dziedzinie. Raczej średnia ale bardzo ambitna. Uczyć się uwielbiam od momentu, gdy znalazłam to, co mnie pasjonuje. To, czym się zajmuję. To, co sprawia, że czuję się coraz bardziej silna i kompetentna do tego, aby pomagać nie tylko sobie, ale też innym kobietom. To jest dopiero frajda!

  1. Ćwicz

Nie wiem czy lubisz, ale ja odkąd zaczęłam regularnie ćwiczyć czuję się po prostu….i tu ciśnie mi się niecenzuralne słowo 😉 Czuję się tak, że wydaje mi się, że mogę fruwać! Ćwiczę 5 razy w tygodniu a w weekend się regeneruję. Ćwiczenia dają mi pałer, endorfiny, silne i zdrowe ciało no i nic mnie nie spowalnia. Jeszcze kilka miesięcy temu wchodziłam po schodach i coś (wałki) wskakiwały zaraz za mną. Czujesz jak to hamuje? Dziś nic mnie nie spowalnia. W pełni korzystam z tego, co dostałam i zamierzam o to bardzo dbać. O to, czyli o ciało i zdrowie. Co więcej….czuję się wspaniale bo robię coś, czego bym się po sobie nie spodziewała. Wstawać o 5.30 żeby ćwiczyć? Jeśli to mogę, to znaczy, że wszystko mogę!

Ściskam!

Justyna